Zbyszek Biber
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wędkarze pchają się na kąpieliska - także w sezonie. Ta kwestia powinna zostać rozwiązana raz i jednoznacznie - tlyko, że najpierw miasto to powinno mieć gospodarza, zamiast lansiarza lub innych miernot które z normalnej pracy nie utrzymałyby się nawet tydzień. Upadła mieścina ma takich "włodarzy", że anwet najbardziej oczywistych atutów wykorzystać nie ptorafi ....
Ja nie rozumiem dlaczego mowa jest o całkowitym zakazie używania silnikó spalinowych. Podczas badań akustycznych nie wzięto pod uwagę tego, że np silniki spalinowe o mocy do 6KM nie powodują zwiększenia się hałasu, a najczęsciej używający ich wędkarze poruszają się na wolnych obrotach bardzo powoli (nie słychać wtedy wogóle silnika). Dlaczego więc planowane jest całkowity zakaz ich użytkowania? Proszę poszukać badań i decyzji innych powiatów w Polsce w podobnych tematach. Tam gdzie był problem z hałasem zdecydowano się jednak na ograniczenie mocy np do 4 lub 6-ciu KM i możliwosć stosowania silników elektrycznych. Nocowałem kilkuktrotnie nad zalewem wędkując. Najbardziej przeszkadzały mi.... POCIĄGI, potem w kolejności skutery wodne oraz duże łodzie motorowe. Następnie: czy badacze mierzyli hałas wydawany przez pociągi i przez sygnały ostrzegawcze wydawane przez nie? Na 100% nie. Więc badania są stronnicze. Ankieta też byłą stronnicza w swojej budowie. Nie mogą więc być jedyną podstawą do podjęcia decyzji. Oczywiście jestem za ograniczaniem wariactw motorowodniaków, którzy nagminnie łamią ogólnie przyjęte zasady i przepisy dotyczące wysokości obrotów silnika oraz prędkości w zależności od odległosci od brzegów. Jednak od tego jest Policja, któa niestety tylko i wyłącznie ogranicza się do zbierania mandatów za parkowanie przy ulicy dojazdowej do parkingu przy plaży. A szkoda. Widzę jakąś chorą tendencję w zarządzaniu i podejmowaniu decyzji w rejonie zbiornika Rejów. Ścieżki dla piechurów i rowerzystów wokół zalewu - dla wędkarzy co? - nic tylko zakazy. Żadnych zorganizowanych dojazdów do wody (oprócz jednego miejsca slipowego). Brak zatoczek przy barierkach przy nowej drodze dojazdowej do parkingu przy plaży. Brak pomostów... Sprawa nie jest prosta. Nigdy nie zadowoli się wszystkich. Ale nie można podejmować skrajnych i niesprawiedliwych decyzji dla jednej ze stron.
Wędkarze pchają się na kąpieliska - także w sezonie. Ta kwestia powinna zostać rozwiązana raz i jednoznacznie - tlyko, że najpierw miasto to powinno mieć gospodarza, zamiast lansiarza lub innych miernot które z normalnej pracy nie utrzymałyby się nawet tydzień. Upadła mieścina ma takich "włodarzy", że anwet najbardziej oczywistych atutów wykorzystać nie ptorafi ....
Ja nie rozumiem dlaczego mowa jest o całkowitym zakazie używania silnikó spalinowych. Podczas badań akustycznych nie wzięto pod uwagę tego, że np silniki spalinowe o mocy do 6KM nie powodują zwiększenia się hałasu, a najczęsciej używający ich wędkarze poruszają się na wolnych obrotach bardzo powoli (nie słychać wtedy wogóle silnika). Dlaczego więc planowane jest całkowity zakaz ich użytkowania? Proszę poszukać badań i decyzji innych powiatów w Polsce w podobnych tematach. Tam gdzie był problem z hałasem zdecydowano się jednak na ograniczenie mocy np do 4 lub 6-ciu KM i możliwosć stosowania silników elektrycznych. Nocowałem kilkuktrotnie nad zalewem wędkując. Najbardziej przeszkadzały mi.... POCIĄGI, potem w kolejności skutery wodne oraz duże łodzie motorowe. Następnie: czy badacze mierzyli hałas wydawany przez pociągi i przez sygnały ostrzegawcze wydawane przez nie? Na 100% nie. Więc badania są stronnicze. Ankieta też byłą stronnicza w swojej budowie. Nie mogą więc być jedyną podstawą do podjęcia decyzji. Oczywiście jestem za ograniczaniem wariactw motorowodniaków, którzy nagminnie łamią ogólnie przyjęte zasady i przepisy dotyczące wysokości obrotów silnika oraz prędkości w zależności od odległosci od brzegów. Jednak od tego jest Policja, któa niestety tylko i wyłącznie ogranicza się do zbierania mandatów za parkowanie przy ulicy dojazdowej do parkingu przy plaży. A szkoda. Widzę jakąś chorą tendencję w zarządzaniu i podejmowaniu decyzji w rejonie zbiornika Rejów. Ścieżki dla piechurów i rowerzystów wokół zalewu - dla wędkarzy co? - nic tylko zakazy. Żadnych zorganizowanych dojazdów do wody (oprócz jednego miejsca slipowego). Brak zatoczek przy barierkach przy nowej drodze dojazdowej do parkingu przy plaży. Brak pomostów... Sprawa nie jest prosta. Nigdy nie zadowoli się wszystkich. Ale nie można podejmować skrajnych i niesprawiedliwych decyzji dla jednej ze stron.