To miało być miejsce ratowania życia, a zamieniło się w scenę niebezpiecznych incydentów. W ciągu kilku dni w szpitalu w Skarżysku-Kamiennej doszło do dwóch bulwersujących zdarzeń z udziałem pijanych pacjentów. Policja zareagowała natychmiast - sprawcy stanęli przed sądem w ekspresowym tempie.
Seria niepokojących zdarzeń w Skarżysko-Kamienna pokazuje, jak poważnym problemem staje się agresja wobec personelu medycznego. W Szpitalny Oddział Ratunkowy w Skarżysku-Kamiennej w krótkim odstępie czasu doszło do dwóch incydentów z udziałem nietrzeźwych pacjentów, którzy zakłócali pracę lekarzy i zagrażali bezpieczeństwu innych.
Do pierwszego zdarzenia doszło w nocy z 24 na 25 kwietnia. 49-letni mieszkaniec powiatu skarżyskiego, będąc pod wpływem alkoholu, wszczął awanturę. Krzyczał, używał wulgaryzmów, a w pewnym momencie dopuścił się skrajnie niebezpiecznego czynu - podpalił materac szpitalny. Na miejsce natychmiast wezwano policję, która zatrzymała mężczyznę.
- Dzięki zastosowaniu trybu przyspieszonego sprawa szybko trafiła do Sąd Rejonowy w Skarżysku-Kamiennej. Wyrok zapadł błyskawicznie - 49-latek został skazany na miesiąc ograniczenia wolności oraz 40 godzin prac społecznych. To jednak nie koniec jego problemów - odpowie również za zniszczenie mienia - poinformowała nadkom. Anna Sławińska z KPP w Skarżysku..
- Kolejny incydent miał miejsce dzień później. Tym razem 64-letni pacjent, również pod wpływem alkoholu, zachowywał się agresywnie - krzyczał, używał wulgaryzmów, a nawet spożywał alkohol na terenie oddziału. Policjanci ponownie interweniowali bez zwłoki. Po zakończeniu hospitalizacji mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Już następnego dnia stanął przed sądem - wyrok w jego sprawie ma zapaść wkrótce - dodaje nadokm. Sławińska.
Policja podkreśla, że nie ma i nie będzie tolerancji dla osób zakłócających pracę placówek medycznych. Od 2 stycznia 2026 roku obowiązują surowsze przepisy dotyczące takich wykroczeń, a tryb przyspieszony pozwala na postawienie sprawcy przed sądem nawet w ciągu 48 godzin od zatrzymania.
Te wydarzenia są wyraźnym sygnałem – agresja w szpitalach spotyka się z natychmiastową i stanowczą reakcją służb.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze