Myślała, że narożnik stanie się jej twierdzą nie do zdobycia. Była w błędzie. We wtorkowy poranek 32 grudnia ub. roku skarżyscy kryminalni zatrzymali 37-letnią kobietę, która w nietypowy sposób próbowała uniknąć więzienia.
Kryminalni ze Skarżyska-Kamiennej kolejny raz udowodnili, że doświadczenie i policyjna intuicja są nieocenione. We wtorkowy poranek funkcjonariusze weszli do jednego z domów jednorodzinnych na terenie miasta, gdzie - jak ustalili - mogła przebywać poszukiwana 37-latka wraz ze swoim partnerem.
Na pierwszy rzut oka nic nie wskazywało na to, że kobieta rzeczywiście znajduje się w mieszkaniu. Mundurowi nie dali się jednak zwieść pozorom. Ich uwagę przykuł narożnik stojący w pokoju, który wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy. Jak się okazało, policyjne przeczucie nie zawiodło.
Po otwarciu mebla kryminalni odkryli, że w jego wnętrzu ukryła się poszukiwana kobieta. Liczyła, że taki kamuflaż wystarczy, aby przechytrzyć policjantów. Była wyraźnie zaskoczona wizytą funkcjonariuszy – podobnie jak jej partner, u którego próbowała znaleźć schronienie.
– Kryminalni ze Skarżyska-Kamiennej kolejny raz udowodnili, że doświadczenie i policyjna intuicja są nieocenione – mówi nadkom. Anna Sławińska z KPP w Skarżysku-Kamiennej.
Jak ustalili policjanci, 37-latka była poszukiwana do odbycia kary 272 dni pozbawienia wolności za wcześniej popełnione oszustwa. Po zakończeniu czynności została przewieziona do jednostki penitencjarnej, gdzie odbędzie zasądzoną karę.
To zdarzenie pokazuje, że ukrywanie się przed odpowiedzialnością karną – nawet w najbardziej nieoczywistych miejscach – nie gwarantuje bezkarności. Czujność skarżyskich kryminalnych sprawiła, że poszukiwana trafiła dokładnie tam, gdzie zgodnie z wyrokiem powinna się znaleźć.
Fot. Policja Skarżysko
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie