Reklama

Reset głów wystarczył

07/09/2016 12:22
Trafienie byłego króla strzelców III ligi małopolsko-świętokrzyskiej było już szóstym golem w rundzie jesiennej. Kluczem do wygranej okazała się bramka na 2:0 z rzutu karnego, którego Anduła sam wywalczył. – Za dużo było nerwowości w naszych poczynaniach. Prowadząc różnicą dwóch goli i mając w składzie wielu, tak doświadczonych zawodników nie powinniśmy dopuścić do takiej sytuacji. Potrzebny był spokój - podsumował niedzielne starcie Janusz Cieślak, szkoleniowiec Łysicy. – Niepotrzebnie wdaliśmy się w klincz. Przed przerwą dostaliśmy bramkę na 1:2. Miałem nadzieję, że po tym jak Szymon Michta umieścił futbolówkę w siatce, z Naprzodu zejdzie powietrze, a nam będzie grało się zdecydowanie łatwiej. Założenia były takie by kontrować. Po zmianie stron mieliśmy ku temu okazje. Trzeba było postawić kropkę nad "i" – dodał.

Trener Cieślak w porównaniu do również wygranego meczu z Nidzianką Bieliny dokonał zmiany ustawienia. Z klasycznego 4-4-2 na 4-3-3. Czy jego zdaniem takie rozwiązanie taktyczne zdało egzamin? – W wielu momentach na pewno. W formacji ofensywnej mamy kreatywnych zawodników, którzy wiedzą co zrobić z piłką, kiedy ja otrzymają. Moją rolą jako trenera jest to by umiejętnie to wykorzystać. W poruszaniu się na murawie mają wolną rękę. To elektrony, które potrafią same poszukać pozycji – ocenił Cieślak, nie szczędząc miłych słów pod adresem Michty. – Pół żartem, pół serio można powiedzieć, że wrócił starty, dobry Szymon. Harował na całym boisku. Kiedy będzie miał więcej wsparcia, zwłaszcza z drugiej linii, z jego postawy będziemy jeszcze bardziej zadowoleni – podkreślił opiekun Łysicy.

W najbliższą niedzielę jego ekipa zmierzy się na wyjeździe z Neptunem Końskie, sąsiadem w tabeli. Bodzentynianie będą musieli radzić sobie bez Radosława Kardasa, jednego z dwójki podstawowych, środkowych obrońców. Były defensor ostrowieckiego KSZO ukarany został czwartą żółtą kartką. – Postaramy się tą lukę załatać. Dla nas to spora strata. Radek potrafi wykorzystać swoje świetne warunki fizyczne i umie znaleźć się w polu karnym przeciwnika – zakończył Cieślak.



IV liga świętokrzyska
6. kolejka (31 sierpnia)
POGOŃ STASZÓW – ŁYSICA BODZENTYN 1:0 (0:0)
1:0 Przemysław Rzepa (60)
ŁYSICA: Ścisłowicz — Kardas Ż, Szymoniak Ż, Ryba, D. Chrzanowski (82. Garbacz), Kołodziejski, Pawłowski, Kalista, D. Kowalski (78. Dulęba), Michta, Anduła. Trener: Janusz Cieślak.
7. kolejka (4 września)
ŁYSICA BODZENTYN – NAPRZÓD JĘDRZEJÓW 3:1 (2:1)
1:0 Radosław Kardas (13), 2:0 Dariusz Anduła (36)-karny, 2:1 Rafał Krzysztofik (41), 3:1 Szymon Michta (53)
ŁYSICA: Ścisłowicz – Dulęba, Kardas Ż, Szymoniak, Kołodziejski, M. Kalista (83. Kucała), Ryba, Pawłowski, D. Chrzanowski (80. Garbacz), Michta, Anduła (67. D. Kowalski). Trener: Janusz Cieślak.



 
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Skarzyski.eu




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości