Dzielnicowy ze skarżyskiej komendy, wracając po służbie do domu, zatrzymał nietrzeźwego kierowcę. Jak się okazało, 35-letni mieszkaniec Skarżyska-Kamiennej prowadził samochód, mając ponad 4 promile alkoholu w organizmie.
Do zdarzenia doszło 19 kwietnia, tuż przed godziną 17 na jednej z ulic w Skarżysku-Kamiennej. Policjant, będący już poza służbą, otrzymał telefon od swojej córki, która była świadkiem kolizji - samochód osobowy uderzył w znak drogowy i odjechał z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusz znajdował się w pobliżu, dlatego szybko namierzył wskazany pojazd i ruszył za nim.
Kiedy kierowca wjechał na jedną z posesji, dzielnicowy podjął pieszy pościg i zatrzymał mężczyznę. Następnie przekazał go patrolowi drogówki. Badanie alkomatem wykazało, że 35-latek miał ponad 4 promile alkoholu w organizmie. Odpowie również za spowodowanie kolizji drogowej.
Dzięki reakcji policjanta nie doszło do poważniejszego zdarzenia. Teraz mężczyźnie grozi do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Jak podkreśla skarżyska policja, funkcjonariuszem jest się przez całą dobę. W tym przypadku znaczenie miała także szybka reakcja nastolatki, która poinformowała ojca o zdarzeniu.
To jednak nie jedyne przypadki nietrzeźwych kierowców w ostatnich dniach. W miniony weekend skarżyscy policjanci zatrzymali jeszcze trzy osoby. W sobotę wieczorem 32-latka i 40-latka kierowały naprzemiennie audi, mając w organizmach ponad 1,5 promila alkoholu. Jedna z nich doprowadziła do kolizji, uderzając w betonowe ogrodzenie, druga próbowała odjechać z miejsca zdarzenia.
Z kolei w niedzielę rano funkcjonariusze zatrzymali 50-letniego kierowcę hyundaia, który miał blisko 2,5 promila alkoholu. Wszystkie osoby trafiły do policyjnego aresztu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze