Reklama

Z ligi amatorskiej do B klasy i Pucharu Polski na szczeblu okręgu. Pierwszego rywala odprawili z kwitkiem

15/08/2022 20:00

- Cieszę się, że wygraliśmy, bo to był dla nas pierwszy, poważny test. Pokazaliśmy, że możemy skutecznie grać, choć jesteśmy świadomi, że mamy jeszcze wiele do zrobienia – powiedział po ostatnim gwizdku arbitra szkoleniowiec skarżyskich Dzików Janusz Kądziela. Ekipa, która jeszcze do niedawna rywalizowała o punkty w rozgrywkach skarżyskiej amatorskiej ligi piłkarskiej, z dobrej strony zaprezentowała się już w I rundzie Pucharu Polski na szczeblu okręgu.

Eska Dziki Skarżysko-Kam. – zespół pod taka nazwą funkcjonuje od wielu miesięcy. W poprzednim sezonie drużyna również została zgłoszona do rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej. Furory nie zrobiła, ale udowodniła, że mecze z jej udziałem zwiastować będą emocje. Tak było również w minioną niedzielę, na stadionie skarżyskiego Ruchu. Gospodarze okazali się lepsi ogrywając Radiators Stąporków 3:2. Co ciekawe do wyłonienia triumfatora niezbędna była dogrywka. Bramkę na wagę triumfu i awansu do kolejnej odsłony turnieju tysiąca drużyn zdobył w 118 minucie Przemysław Gnat.

- Nasz zespół to zawodnicy, którzy grali już na dużych boiskach, ale jeszcze nie są optymalnie przygotowani do gry na nich. Myślę, że z czasem będzie tylko lepiej. Publiczność dopisała, co nas cieszy – nie ukrywał zadowolenia trener gospodarzy Janusz Kądziela. Rywalizacja w Pucharze Polski to jedno. Skarżyskie Dziki niebawem rozpoczną zmagania w B klasie.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Skarzyski.eu




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości