Reklama

To był dobry rok dla drużyny z Suchedniowa

Pierwszoligowa drużyna KS Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów po pierwszej rundzie rozgrywek ligowych zajmuje pierwsze miejsce w tabeli, suchedniowska ekipa nie przegrała żadnego spotkania. Zespół rywalizował w Pucharze Europy TT Inter Cup o trofeum Josefa Simecka odnosząc historyczny sukces, puchar trafił do Suchedniowa. Jeśli do sukcesów pierwszego zespołu dodamy sukcesy młodzieży, to śmiało można uznać, że kończący się 2020 rok, pomimo pandemii, można uznać za bardzo dobry. O tym i nie tylko rozmawiamy z Maciejem Glijerem, prezesem klubu.

Zbyszek Biber: Panie Prezesie, na półmetku rozgrywek zajmujcie pierwsze miejsce w tabeli I ligi tenisa stołowego, spodziewał się Pan tak świetnego wyniku?

Maciej Glijer: - Bardzo udana runda za nami, sam jestem zaskoczony, nie przegraliśmy żadnego meczu, to jest olbrzymi sukces. Remis z bardzo silną drużyną z Olesna, która tak naprawdę nigdy nam nie leżała, czasami takie drużyny też się zdarzają.  Zrobiliśmy wspaniały wynik z Bielsku-Białej, ale nie można też zapominać o zwycięstwie we Frysztaku czy w Gliwicach. Dość pewnie pokonujemy swoich przeciwników, dlatego że gramy do końca. Nie interesuje nas to, że zdobyliśmy szósty punkt, tylko gramy o jak najwięcej wygranych, nie odpuszczamy żadnego meczu. Jestem bardzo zadowolony z całej rundy

Reklama

- Tak dobry wynik to zasługa nowych zawodników ?

- Tworząc drużynę w  tym sezonie chciałem stworzy troszkę mocniejszy zespół niż w zeszłym roku, dlatego w drużynie nastąpiły pewne zmiany. Odszedł Maciej Karmoliński i Carlos Franco,  przyszedł do nas Maciej Pietkiewicz Daniel Bąk i Jakub Perek. Sportowo na pewno lepsi zawodnicy i solidniejsi od tych dwóch pozostałych.  Natomiast kartka papieru to nie wszystko, trzeba to wszystko udowodnić przy stole. Jak się okazało z przebiegu całej pierwszej rundy była to trafna decyzja i na pewno nie zawiedli Ci zawodnicy, ale też nie zawiodła cała drużyna

Reklama

- Czyli w drużynie siła?

- Nie można indywidualnie kogoś chwalić, bo my tworzymy, zawsze to powtarzam – drużynę.  Czasami o wyniku decyduje dyspozycja dnia, ale to co my robimy, co moim zdaniem bierze górę nad pozostałymi drużynami, jest to, że skupiamy się nad każdym przeciwnikiem, bez znaczenia, które miejsce w tabeli zajmuje. Czy jedziemy do Rawy Mazowieckiej czy jedziemy po wspaniały wynik do Bielska Białej, tak samo jesteśmy skupieni.  Zawodnicy mają wszystko co im potrzeba do spokojnego trenowania i spokojnego rozrywania meczy. Jest pełen profesjonalizm, jeżeli trzeba jedziemy wcześniej na mecz, bukujemy sobie halę do treningu przed meczem.

Reklama

- Brakuje publiczności podczas meczów?

Zawodnicy do każdego meczu mobilizują się jednakowo do każdego czy jest publiczność czy nie. Natomiast obecność kibiców wpływa na grę niektórych zawodników, na przykład są tacy, którzy bardziej mobilizują się gdy publiczność jest za przeciwnikiem.  Jak w Suchedniowie kibicujemy swoim zawodnikom, przeciwnik się wtedy nakręca. Szkoda,że nie ma publiczności , myślę, że niedługo wszystko wróci do normalności, musimy dotrwać do lepszych czasów.

- Pierwsze miejsce na półmetku rozgrywek daje powody do tego, że można powoli myśleć o Superlidze, czy jesteście na to gotowi?

Reklama

- Jeżeli to tak pójdzie dobrze w rundzie rewanżowej, to wszystko wskazuje na to, że będziemy mieli zaszczyt grać w barażach o Superligę. Ale do tego jest jeszcze daleka droga.  Jeśli by się tak zdarzyło, będziemy robić wszystko, żeby do tej superligi awansować. Organizacyjnie i finansowo jesteśmy przygotowani, ale trzeba kibiców troszeczkę uspokoić, superliga i I liga to jest jak w piłce nożnej - przepaść, pełne zawodowstwo.  Tutaj na pewno nie gralibyśmy o połowę tabeli czy górną półkę, tylko o utrzymanie. Co pokaże sezon czas pokaże. Na pewno jesteśmy stabilni finansowo, z czego się bardzo cieszę, ale też się nie przelewa nikomu, ale działamy i mamy zapewnienia przy ewentualnym awansie od przyszłych sponsorów, że będą nas wspierać.

- Jak na razie największym sukcesem klubu jest awans do I ligi i oczywiście historyczny sukces w Pucharze Inter Cup.

Reklama

- Oczywiście nie możemy zapomnieć o naszym historycznym sukcesie w Pucharze Europy.  Wygraliśmy pierwszy raz w historii Suchedniowa europejskie puchary. Mieliśmy możliwość zagrania w Inter Cup, zgłosiliśmy się i wygraliśmy wszystkie mecze. Szkoda, że nie doszło do finału, bo jednak przy stole pingpongowym lepiej udowodnić swoją wyższość, a myślę, że drużyna z Włoch, z którą mieliśmy grać była w naszym zasięgu.- Co roku organizujemy turniej na początek sezonu, w sierpniu. Planuje, jeśli ta pandemia nam pozwoli się ruszyć, zaprosić ich na ten towarzyski turnieju i zagrać ten finał towarzysko.

- Macie bardzo zdolną młodzież, która już odnosi sukcesy

Reklama

- Plany były zawsze takie, żeby stworzyć tenis Suchedniowie. Powiem szczerzę, że widzę, że powoli się on ukorzenia i coś z tego będzie. Oprócz pierwszej drużyny mamy bardzo zdolną młodzież, my jako młody ośrodek w świętokrzyskim, bo nie możemy się równać z Bilczą czy z Wąchockiem, bo oni od lat prowadzą szkolenie młodzieży, my jesteśmy młodym klubem i fajnie się w Suchedniowie przyjęło, że mamy ciągle trenujących dzieci około 14-16. Jest zapotrzebowanie na tenis stołowy, dzieci to lubią. Sukcesy są, zdobywamy tytuły mistrzów województwa, jeździmy na durnienie ogólnopolskie. Chłopcy wygrywając z zawodnikami, którzy są drugiej dziesiątce w Polsce. Serce rośnie. Trzeba tu wspomnieć o rodzicach, bo dużo nam pomagają. Ja się jak najbardziej  włączam  w  prowadzenie tych dzieciaków, bo to jest nasza przyszłość.

- Bardzo dziękuje za rozmowę

Reklama

 Rozmawiał Zbyszek Biber

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Skarzyski.eu




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości