Reklama

KS Bank Spółdzielczy Orlicz 1924 Suchedniów przegrał w pierwszym starciu o Final Four

Pierwszy akt walki o awans do Final Four Ligi Mistrzów tenisistów stołowych przeszedł do historii. W sobotni wieczór, punktualnie o godzinie 19.00, w Suchedniowie KS Bank Spółdzielczy Orlicz 1924 Suchedniów podejmował KS Bogorię Grodzisk Mazowiecki. Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie sportowym i dostarczyło kibicom ogromnych emocji.

Przed spotkaniem zawodnicy i kibice uczcili pamięć zmarłego Piotr Fitasa, członka Zarządu klubu.

Rywalizację otworzył pojedynek Deniego Kožula z Markiem Badowskim. Od pierwszych piłek było jasne, że żaden z zawodników nie zamierza odpuszczać. Gra punkt za punkt doprowadziła do piątego seta, w którym minimalnie lepszy okazał się reprezentant gości, dając Bogorii prowadzenie.

W drugim meczu świetną formę zaprezentował Cho Seungmin. Zawodnik Orlicza po czterech setach pokonał Miłosza Redzimskiego, doprowadzając do wyrównania i wyraźnie podnosząc temperaturę widowiska na trybunach.

Reklama

Trzecia gra należała do najbardziej doświadczonego zawodnika Bogorii – Panagiotisa Gionisa. Grek umiejętnie wykorzystał swoje ogranie i spokój w decydujących momentach, pokonując ambitnie walczącego Mateusza Zalewskiego.

O losach pierwszego meczu decydował ponowny występ Deniego Kožula, który zmierzył się z Miłoszem Redzimskim. Pojedynek, podobnie jak otwarcie spotkania, był niezwykle wyrównany i zakończył się dopiero po pięciu setach. Tym razem znów minimalnie lepsza była Bogoria, która wywiozła z Suchedniowa skromną, ale cenną przewagę.

Reklama

O awansie do Final Four Ligi Mistrzów zdecyduje rewanż w Grodzisku Mazowieckim. Suchedniowscy kibice stworzyli znakomitą atmosferę, a emocje w tej rywalizacji z pewnością jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa.

Bank Spółdzielczy Orlicz 1924 Suchedniów – Orlen Bogoria Grodzisk Mazowiecki 1:3

Deni Kožul – Marek Badowski 2:3 (9:11, 12:10, 11:9, 9:11, 4:6)

Cho Seungmin – Miłosz Redzimski 3:1 (12:10, 6:11, 11:1, 12:10)

Mateusz Zalewski – Panagiotios Gionis 1:3 (2:11, 2:11, 14:12, 4:11)

Deni Kožul – Miłosz Redzimski 2:3 (1:11, 6:11, 11:7, 11:9, 2:6)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Skarzyski.eu




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama