Reklama

Awantura wokół szpitala

06/11/2014 21:36
Wszystko zaczęło się od konferencji, na której prezydent Roman Wojcieszek domagał się od starosty Michała Jędrysa i Rady Powiatu wyjaśnień w kwestii sytuacji szpitala. Sprawa wróciła na sesji Rady Powiatu. Jako pierwszy interpelował w sprawie radny Jacek Jeżyk. Dopytywał czy to prawda, że od 1 listopada może być zawieszony lub zlikwidowany oddział chirurgii.

- Pytania, z którymi zwrócił się pan prezydent do starosty i Rady Powiatu Skarżyskiego, to pytania, z którymi zwraca się do mnie jako do radnego, wiele osób - podkreślał radny Jeżyk.

Wiele do powiedzenia na temat szpitala miał radny Jan Gajda, przewodniczący Komisji Zdrowia, który mówił o nieciekawej sytuacji w skarżyskim szpitalu, braku specjalistów.

- Chirurgia w skarżyskim szpitalu była na wysokim poziomie od wielu lat. Od 2012 roku odział pracuje szczątkowo. Ma zmniejszany kontrakt i tego kontraktu nie może wykonać. Doszło do całkowitej destrukcji jeżeli chodzi o kadrę lekarską w oddziale ratunkowym - podkreślał.

Radny nie omieszkał wspomnieć o incydencie jaki miał miejsce w szpitalu w sierpniu.

- 2 sierpnia, gdy przyszedłem do pracy, okazało się, że na oddziale chirurgii nie ma żadnego lekarza i nie ma nikogo pod telefonem. Zostałem też poinformowany, że na SOR nie ma ani jednego lekarza - mówił. - Poinformowałem mojego przełożonego o całej sytuacji. W związku z zagrożeniem dla życia i zdrowia pacjentów o całej sytuacji poinformowałem starostę, wicestarostę i przewodniczącego rady - wspominał. - Sam jeden pełniłem dyżur na trzech oddziałach. Miałem nie nagłaśniać całej sytuacji, ale gdy jest zagrożenie dla funkcjonowania oddziału chirurgii, musiałem o tym powiedzieć. Obserwując sposób traktowania pracowników w szpitalu, odnoszę wrażenie, że nie ci są szanowani, którzy ciężko pracują i ujawniają nieprawidłowości w szpitalu, tylko na nich szuka się haków i utrudnia się im pracę - mówił radny.

Jego wypowiedź była bardzo emocjonalna. Radny przeprosił pracowników szpitala, pacjentów i ich rodziny  za to, że 4 lata temu w wyborach poparł Michała Jędrysa.

Do zarzutów odniósł się starosta, który stwierdził, że to kampania wyborcza. Prezydentowi zarzucił, iż informując na konferencji o tym, że oddział chirurgii może być zamknięty wprowadza zamieszanie. Podkreślił jednocześnie, że w sprawie szpitala podjął się ciężkiej pracy w ciągu 4 lat, on jak i cały Zarząd.

- Z dużym zażenowaniem i przykrością przyjąłem, że w taki sposób rozgrywa się kampanię wyborczą - mówił starosta. - Nie wystarczy pomalować wejścia do jednego z budynków, aby uzdrowić szpital. Wyremontowaliśmy budynki przez 4 lata, wykonaliśmy termomodernizację. Zmienił się nie tylko wygląd, ale są oszczędności na ogrzewaniu. Wreszcie po 4 latach, również dzięki państwu, trafił sprzęt na wyposażenie bloku operacyjnego, nowoczesny rentgen, tomograf - wyliczał starosta.

Całą sytuację skomentował także Andrzej Jarzębowski, dyrektor szpitala.

- Złożyłem we wrześniu wniosek o zawieszenie działalności chirurgii, ze względu na konieczność wykonania prac remontowych - prac, które wynikały z zaleceń sanepidu. To sztandarowa procedura - podkreślił.

Dyrektor przyznał, że problemy kadrowe są.

- Mamy problemy kadrowe na oddziale chirurgii. Nie jest to tylko nasz problem. Nie ma mowy, żeby było zagrożenie ewakuacją - dodał dyrektor.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Skarzyski.eu




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości