- Nie reagujmy na telefony od fałszywych konsultantów bankowych, brokerów czy doradców, którzy obiecują duże i szybkie zyski. Nigdy nie instalujmy też programów pochodzących z nieznanych źródeł - ostrzega nadkom. Anna Sławińska z Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej. Przekonała się o tym 57-letnia mieszkanka powiatu skarżyskiego, która uwierzyła w internetowe inwestycje i straciła blisko 150 tysięcy złotych.
Wszystko zaczęło się na początku lipca. Do 57-letniej mieszkanki powiatu skarżyskiego zadzwoniła kobieta podająca się za konsultantkę i doradcę finansowego. Twierdziła, że oferuje możliwość inwestowania w ramach programu jednej ze znanych spółek.
Rozmówczyni wzbudziła zaufanie kobiety, która uwierzyła, że ma do czynienia z prawdziwą ofertą inwestycyjną. Zaczęła kupować za pośrednictwem wskazanej strony internetowej różnego rodzaju waluty oraz kryptowaluty.
W pewnym momencie oszuści poprosili ją również o podanie danych osobowych i zainstalowanie na urządzeniu programu umożliwiającego zdalny dostęp.
57-latka, wykonując polecenia przestępców, nie zdawała sobie sprawy, że daje im możliwość dostępu do swojego urządzenia i pieniędzy. W efekcie straciła blisko 150 tysięcy złotych. Zorientowała się, że została oszukana dopiero wtedy, gdy chciała wypłacić zgromadzone środki. Wówczas "konsultanci" zaczęli żądać od niej kolejnych wpłat. Wtedy kobieta zrozumiała, że padła ofiarą oszustwa.
Policjanci przypominają, że internetowe inwestycje są coraz bardziej popularne. Przez sieć można kupować akcje, waluty, metale szlachetne czy kryptowaluty. Niestety, zainteresowanie tym sposobem pomnażania pieniędzy wykorzystują również oszuści. Przestępcy podszywają się pod doradców finansowych, przedstawicieli banków czy znanych firm. Stosują socjotechnikę, wzbudzają zaufanie i przekonują, że inwestycja przyniesie szybki oraz pewny zysk. Tymczasem nawet legalne inwestycje zawsze wiążą się z ryzykiem i nie gwarantują stuprocentowego zysku.
Pierwszy kontakt z potencjalną ofiarą może nastąpić przez telefon, e-mail lub komunikator. Oszuści próbują nakłonić rozmówcę do przekazania danych, wykonania przelewu albo zainstalowania programu do zdalnego pulpitu. Policja apeluje, aby nie przekazywać nikomu danych osobowych, danych do logowania ani informacji dotyczących kont bankowych. W przypadku telefonu z ofertą inwestycyjną należy samodzielnie sprawdzić firmę i skontaktować się z nią za pomocą oficjalnych danych kontaktowych.
Nie należy również podejmować decyzji pod presją czasu ani kierować się obietnicą łatwego i szybkiego zarobku. Jeżeli "konsultant" namawia do zainstalowania programu umożliwiającego zdalny dostęp do urządzenia, powinno to być dla nas jednoznaczne ostrzeżenie, że możemy mieć do czynienia z oszustem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze