Reklama

Lista zawodów marzeń – dlaczego z niej rezygnujemy?

29/07/2016 13:24
Jakiś czas temu w USA przeprowadzono badania na temat zawodów marzeń i pracy, jaką większość z nas chciałaby mieć. W rezultacie otrzymano listę 20 zawodów marzeń, bazującą na rozmowach z tysiącami osób. Wielu ankietowanych przyznało, że w dzieciństwie i młodych latach marzyli o czymś zupełnie innym niż zawód, którym zajmują się dzisiaj.

Jakie zawody znalazły się na liście? Czy jest wśród nich Twój wymarzony zawód? Dlaczego w odrosłym życiu nie zawsze podążamy za tymi marzeniami? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie poniżej.

O jakiej pracy marzymy?

Warto przeanalizować wyniki wspomnianych badań, sprawdzając jednocześnie jak marzenia osób za oceanem mają się do naszych. Listę profesji marzeń otwiera zawód aktor, bądź aktorka. Któż z nas od czasu do czasu nie chciałby popracować na planie swojego ulubionego serialu, bądź zagrać u boku prawdziwych gwiazd filmu?

Kto by pomyślał, że w czołówce rankingu znalazł się także piekarz-cukiernik. Nie wiemy jak ta odpowiedź ma się do realiów Polski, ale w Stanach – jak widać – marzenia o własnej cukierni są na porządku dziennym. W dalszej kolejności wspomniano o prowadzeniu własnego hotelu bądź hostelu. Ręka do góry, kto z czytających ten tekst osób chciałby samodzielnie wybierać wystrój wnętrz do prywatnego hotelu bądź restauracji? Projektant wnętrz to bowiem kolejny zawód, który często wymieniano.

W pierwszej dziesiątce pojawiła się też wzmianka o prowadzeniu własnego browaru. Od jakiegoś czasu łatwo zauważyć, że moda na ten zawód zagościła też w Polsce.

Wiele pań wymieniło również takie zawody jak projektantka mody albo stylistka. Na miejscu 18 rankingu znalazł się zawód konsultant ślubny – profesja, która od kilku lat staje się coraz bardziej popularna też u nas. Panowie natomiast często wspominali o pracy związanej ze sportem.

Co ciekawe, padło także mnóstwo odpowiedzi dotyczących zawodów kreatywnych (pisarz, producent muzyczny, fotograf). Zupełnie jakby praca marzeń właśnie z tym nam się kojarzyła.

… A jaką pracę wykonujemy?

Każdy w dzieciństwie i młodych latach o czymś marzył. Anna, gdy była mała, chciała zostać piosenkarką. Jej życie potoczyło się jednak inaczej i dzisiaj pracuje w korporacji. Tomek, jako siedmiolatek, marzył o pracy jako zawodowy piłkarz, natomiast ostatecznie wybrał ścieżkę biznesu.

Wiele osób jest często niezadowolonych z miejsca, w którym się obecnie znajdują. Wydaje im się, że życie powinno było się inaczej potoczyć. Porównują się z innymi, albo są przekonani, że dokonali złych wyborów. Natomiast prawda jest taka, że dzisiaj jesteśmy już innymi ludźmi niż 20, 30 czy 50 lat temu. Marzenia z dzieciństwa zostały wielokrotnie zweryfikowane przez rzeczywistość, zdrowy rozsądek, nowo poznanych ludzi i inne czynniki.

Czy taka Ania lub Tomek mogą mieć pewność, że zrobiliby karierę w show biznesie albo w futbolu? Czy faktycznie mają wyjątkowy talent, albo na tyle rozwiniętą samodyscyplinę, która byłaby im niezbędna w zawodzie piosenkarki czy piłkarza?

Celem tego tekstu nie jest wykazanie, że marzenia z dzieciństwa nie mają sensu, ale rzucenie nieco pozytywnego światła na nasze życie zawodowe (takie, jakie ono jest dzisiaj).

Kto powiedział, że marzenia z dzieciństwa muszą zostać przekute w pracę? Przecież nikt nie zabroni nam założyć zespołu z grupką utalentowanych muzykalnie osób i zajmować się nagrywaniem własnej płyty popołudniami czy w weekendy.

Tyle mówi się ostatnio o tym, że praca powinna być pasją, że w rezultacie wywołuje to raczej napięcie niż motywację. Natomiast kiedy zdamy sobie sprawę z plusów naszej obecnej pracy, to będzie nam łatwiej żyć i wprowadzać ewentualne zmiany.

Praca w firmie, za biurkiem, nawet jeśli nie pozwala nam się zbytnio wyrazić od strony kreatywnej, zapewnia nam jednak poczucie bezpieczeństwa i pieniądze, które możemy przeznaczyć na swój rozwój po pracy. Zamiast zadawać sobie pytanie: „Który zawód przyniesie mi najwięcej szczęścia?”, lepiej spytać siebie: „Co lubię robić? Co sprawia mi radość?”.

Randy Pausch, amerykański wykładowca akademicki, opowiada w swym słynnym przemówieniu pod tytułem „Ostatni Wykład” m.in. o spełnianiu marzeń przy wyborze ścieżki kariery (cały wykład z napisami po polsku można znaleźć na YouTube pod tym linkiem). Koniec swojego wystąpienia Pausch podsumowuje w ten sposób: „Rzecz nie polega na tym, jak spełnić marzenia. Rzecz polega na tym jak pokierować swoim życiem.” Nie trzeba usilnie dążyć do tego, żeby znaleźć się w miejscu A czy B, ponieważ z taką postawą możemy nie zauważyć po drodze wielu niespodzianek, jakie szykuje dla nas życie. Grunt to wiedzieć czego się chce, co sprawia nam radość i dokąd się zmierza.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Jak potoczyła się Wasza droga zawodowa? Pamiętacie jeszcze o czym marzyliście jako dzieci?

Inspiracje:

http://archive.boston.com/lifestyle/gallery/dreamjobs/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Randy_Pausch
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Skarzyski.eu




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości