Reklama

Kot uwięziony sześć metrów pod ziemią. Strażacy ruszyli z niezwykłą akcją ratunkową

Młody kot wpadł do wyschniętej, sześciometrowej studni i nie miał szans wydostać się o własnych siłach. Na pomoc ruszyli strażacy ze Skarżyska-Kamiennej, którzy z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu bezpiecznie wydobyli zwierzę i przekazali je właścicielce.

Nietypowa interwencja miała miejsce we wtorek, 4 sierpnia, około godziny 6.30 przy ulicy Leopolda Staffa w Majkowie w gminie Skarżysko Kościelne. Do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej wpłynęło zgłoszenie o kocie, który wpadł do głębokiej studni.

Po przybyciu na miejsce strażacy zastali wyschniętą studnię o głębokości około sześciu metrów. Na jej dnie znajdował się młody kot, który nie był w stanie samodzielnie wydostać się na powierzchnię.

- Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz sprawdzeniu wnętrza studni urządzeniem wielogazowym pod kątem obecności gazów niebezpiecznych i stężenia tlenu. Następnie, przy użyciu trójnogu ratowniczego oraz sprzętu do ratownictwa wysokościowego, na dno studni opuszczono strażaka zabezpieczonego w aparat ochrony układu oddechowego. Kot został sprawnie wydobyty na powierzchnię i przekazany właścicielce. Zwierzę nie odniosło obrażeń - poinformował mł. kpt. Rafał Maciejczak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Skarżysku-Kamiennej.

Reklama

Cała akcja zakończyła się szczęśliwie. W działaniach uczestniczył jeden zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Skarżysku-Kamiennej, liczący pięciu strażaków. Dzięki ich profesjonalizmowi młody kot szybko i bezpiecznie wrócił pod opiekę swojej właścicielki.

Zdjęcia:   asp. sztab. Paweł Sieczka

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Skarzyski.eu




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości