Reklama

B klasa: Rezerwy Orlicza wygrały derbowe spotkanie z ULKS Łączna

02/11/2019 20:08
W sobotę, 2 listopada, w 11. kolejce spotkań B klasy, grupy I, ULKS Łączna podejmowała u siebie rywala zza miedzy rezerwy Orlicza Suchedniów. Pojedynek derbowy zakończył się zwycięstwem suchedniowian 3:2. 

Dla piłkarzy z Łącznej to było ostatnie spotkanie w rundzie jesiennej, zespół rezerw Orlicza ma do rozegrania jeszcze zaległe spotkanie z rezerwami Granatu Skarżysko (to spotkanie odbędzie się w sobotę, 9 listopada, godz. 13.30).

Jak na derbowe spotkanie przystało było wiele emocji i bramek. Druga drużyna Orlicza Suchedniów prowadziła już 2:0 po bramkach Damiana Kity i Kamila Kusia. Przy stanie 1:0, Sebastian Wójcik nie wykorzystał rzutu karnego.

Gdy do końca spotkania pozostał kwadrans Marcin Deszka strzelił bramkę kontaktową, w 80. minucie był już remis po trafieniu Sebastiana Wójcika. Ostatnie słowo należało jednak do piłkarzy Orlicza, w 85. minucie Michał Piwowar ustalił wynik meczu na 3:.2

ULKS Łączna - Orlicz II Suchedniów 2:3 (0:1)
Bramki:
Marcin Deszczka 75, Sebastian Wójcik 80 – Damian Kita 15, Kamil Kuś 65, Michał Piwowar 85.

ULKS: Paweł Dygas - Leszek Kłys, Marcin Dulęba, Szymon Żaba-Żabiński, Waldemar Piasta - Radosław Chrapkiewicz, Jakub Karpiński, Rafał Orzeszek, Sebastian Wójcik - Marcin Deszka, Karol Jabłoński (60. Krzysztof Bałchanowski)

Orlicz II: Mateusz Ubysz - Dominik Kuś (88. Jakub Kowalik), Dawid Bryczkiewicz, Kamil Kuś (80. Daniel Lasota), Paweł Działak (7-.Graba) - Robert Notzel, Filip Czerwiński (50. Dawid Zbroja), Piotr Mądzik, Patryk Herman (60. Michał Piwowar) - Damian Kita, Dawid Flantowicz

- Mecz wyrównany, otwarty w dwie strony, gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego na 1:1. Prowadziliśmy już 2:0, jednak nasze dwa błędy doprowadziły do remisu. Jedna z ostatnich akcji meczu, obrońca wybił piłkę na 20 metr, piłka trafiła do Piwowara, ten zdecydował się uderzyć i wyszła bramka stadiony świata, uderzył z pierwszej piłki nie dając żadnych szans  bramkarzowi - powiedział po meczu Rajmund Kabała.

- Mecz był bardzo żywiołowy, dużo sytuacji podbramkowych, dużo spięć, dużo strzałów. Goście mieli słupek, poprzeczkę, u nas to samo, my nie wykorzystaliśmy rzutu karnego. Przy stanie 2:2 prezent od naszego obrońcy, który piłkę wychodzącą za linię bramkową nie potrzebnie złapał i wycofał na 15 metr, zawodnik gości strzelił do bramki o zdobył zwycięskiego gola - mówił po meczu trener Tadeusz Żmijewski.

Fot. MKS Orlicz Suchedniów

[gallery ids="48817"]
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Skarzyski.eu




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości