Tragedia rodziny Fąfarów – pomóżmy odbudować im dom

flash Łączna

19 marca 2019 w godzinach wieczornych miał miejsce tragiczny w skutkach pożar we wsi Zalezianka w gminie Łączna. Doszczętnie spłonął dom 7-osobowej rodziny, w której czworo dzieci jest niepełnosprawnych. Rodzina otrzymała pomoc od władz gminy Łączna, która zapewniła im dach nad głową. Państwo Fąfarowie chcą  jak najszybciej odbudować spalony dom, sami nie dadzą rady finansowo, potrzebują naszego wsparcia. Rodzina Fąfarów to wielodzietna rodzina, czworo dzieci jest niepełnosprawnych, jeden z synów w tym roku kończy szkołę podstawową. Córka w wieku 8 lat oraz syn w wieku 14 lat uczęszczają do szkoły specjalnej, Dwóch dorosłych synów z niepełnosprawnością intelektualną. Rodzina jest w bardzo ciężkiej sytuacji. W pożarze nie ocalało nic, co mogło być wykorzystane w codziennym funkcjonowaniu. Rodzice na co dzień borykają się z trudnościami w wychowaniu niepełnosprawnych dzieci, które potrzebują ich opieki całą dobę. Pożar pochłonął dorobek ich życia, rodzinę utrzymuje jedynie pan Waldemar Fąfara, ojciec i głowa rodziny.

Pomoc od gminy Łączna

– Na razie pomogliśmy państwu w najważniejszej rzeczy, mają dach nad głową. Wystąpiłem z apelem do mieszkańców gminy o pomoc, apel był czytany podczas niedzielnych mszy, radni i sołtysi przeprowadzali zbiórkę pieniędzy, która w niektórych miejscowościach już się skończyła – powiedział Romuald Kowaliński, wójt gminy Łączna.- Muszę powiedzieć, że hojność ludzi jest naprawdę ogromna, jestem pod wielkim wrażeniem jak ludzie otworzyli swoje serca na pomoc. Ta zbiórka na terenie gminy Łączna jest jeszcze prowadzona, dlatego nie chce jeszcze mówić jaką kwotę udało się zebrać – zaznacza.

– Mamy też deklarację dotycząca pomocy w sensie materiałowym, sprzętowym. Rozpoczęliśmy rozmowy i sprawy są w toku, znaleźliśmy architekta, który podejmie się kompleksowego przygotowania projektu, po uzgodnieniach oczywiście z rodziną Fąfarów – mówił wójt gminy Łączna.

– Pomoc oferuje firma, w której pan Fąfara  pracuje, ludzie i szef chcą przyjechać i pomóc przy rozbiórce i sprzątaniu – podkreśla wójt.

Apel do mieszkańców powiatu skarżyskiego

– Za pośrednictwem Redakcji  Tygodnika Skarżyskiego apeluję do mieszkańców powiatu skarżyskiego, jeśli ktoś miałby chęć czy też z ludzkiej potrzeby serca chciałby pomóc ludziom, którzy są w trudnej sytuacji, będziemy bardzo wdzięczni, będziemy serdecznie dziękować za tą pomoc. Jest założone specjalne konto, które jest przeznaczone tylko i wyłącznie na ten cel czyli zbiórka pieniędzy na odbudowę tego domu – mówi Romuald Kowaliński. – Swój apel i wielką prośbę pragnę skierować również do osób prowadzących działalność gospodarczą w dziedzinie budownictwa. Chętnie przyjmiemy pomoc rzeczową w postaci materiałów budowlanych lub nie rzeczową w postaci pomocy przy odbudowie domu dla pogorzelców – podkreśla wójt.

– Mam nadzieję, że uda nam się w szybkim tempie i czasie odbudować ten dom, żeby ta rodzina mogła zamieszkać pod własnym dachem – dodaje.

Najważniejsze w tej tragedii jest to, że wszyscy jesteśmy cali

– Najbardziej potrzebujemy pomocy finansowej,  każda pomoc się przyda, nawet materialna, potrzebujemy cegieł, pustaków.  Chcemy z pomocą ludzi dobrej woli jak najszybciej odbudować dom. Dostaliśmy zastępcze mieszkanie na Zagórzu od władz gminy. Zbieramy teraz środki finansowe na odbudowę domu, bardzo dużo pomaga nam wójt – mówi Waldemar Fąfara.

– Dom zaczął się palić po godzinie 20, całe szczęście, że przyjechałem później z pracy, bo zazwyczaj chodzimy spać przed 20, bo wiadomo wcześnie do pracy trzeba wstać, dzieci do szkoły jeżdżą przed siódmą, gdybym przyjechał wcześniej z pracy, to moglibyśmy już spać, byśmy się wszyscy popalili. Najważniejsze w tej tragedii jest to, że wszyscy jesteśmy cali – zaznacza.- Rozebrałem się, żona szykowała mi kolację, szwagier oglądał film, nagle mówi, że coś strzeliło. Córka chciała naładować telefon, wsadziła do kontaktu ładowarkę i w tym momencie zgasło światło w pokoju, żona poszła włączyć korki, światło znowu zgasło, mówi do mnie, że wywala korki – opowiada pan Waldemar Fąfara.

– Mówię, do szwagra, że coś kombinuje, a on że nic, że tylko ma u siebie włączone światło. Wtedy znowu coś strzeliło, wyszedłem na dwór, doszedłem do ganku a tam już paliła się cała ściana – mówi gospodarz domu.

– Wpadłem do domu i zacząłem krzyczeć, że się palimy, uciekajcie z domu. Każdy, w czym był, tak uciekł. Poleciałem do sąsiada, żeby zadzwonił po straż, ktoś dał mi wiaderko wody, żeby gasić, otworzyłem drzwi i zrobił się taki podmuch, że razem z drzwiami wpadłem w ganek. Później poleciałem sprawdzić czy wszyscy wyszli z mieszkania, przypomniałem sobie, że w domu są butle gazowe, jedną wyniosłem, na drugą lałem wodę bo już spuchła. Później przyjechali strażacy i zaczęli gasić cały dom – mówi pan Waldemar.

– Teraz najbardziej potrzebujemy materiałów do odbudowy domu. Podostawaliśmy dużo ubrań, mamy w czym chodzić, na razie nam wystarczy to co mamy. Tylko, żeby był ten dach nad głową  własny. Ja tylko pracuje i z jednej wypłaty ciężko będzie to odbudować. dlatego bardzo prosimy o wsparcie – zaznacza.

Numer konta bankowego, na które można wpłacać pieniądze

Odbiorca – Iwona Fąfara Zalezianka

Tytułem – darowizna

43 8520 0007 3003 3000 0649 0002

Na zdjęciu: Pan Waldemar Fąfara z synem Ksawerym przy sprzątaniu pogorzeliska

We wsi Zalezianka w gminie Łączna doszczętnie spłonął dom 7-osobowej rodziny

Dom nadaje się tylko do rozbiórki, trwa akcja zbierania funduszy na odbudowę domu

Zbyszek Biber

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.