Reklama

Przeżyła upadek z 3. piętra, otrzymała drugie życie od Boga

09/05/2018 05:57
Do tego wypadku, nie miało prawa dojść. 14-miesięczne dziecko, upadło z trzeciego piętra, bloku przy ul. Lotniczej w Skarżysku-Kam. Wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia zajęli się funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji, a Prokuratura Rejonowa wszczęła postępowanie w tej sprawie.


Co wydarzyło się w środowe, wczesne popołudnie? - 2 maja, ok. godz. 15.30 otrzymaliśmy informację o wypadku, do jakiego miało dojść w jednym z bloków przy ul Lotniczej w Skarżysku - poinformował TYGODNIK asp. Damian Szwagierek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji. - Na balkonie mieszkania na trzecim piętrze miało pojawić się dziecko – tłumaczył funkcjonariusz. Ze zgłoszenia wynikało, iż z bloku wypadła 14-miesięczna dziewczynka. - Z naszych wstępnych ustaleń wynika, iż dziecko raczkowało po mieszkaniu. W pewnym momencie dostało się na balkon – podkreślił asp. Szwagierek.

Dziewczynka, jak ustalili śledczy, przecisnęło się przez metalowe pręty barierki balkonu. - Wówczas miało dojść do upadku na rozkopaną ziemię, która znajdowała się bezpośrednio pod balkonem. O wypadku zostało natychmiast powiadomione pogotowie ratunkowe. Oprócz zespołu ratownictwa medycznego, na miejsce przyleciał śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego. Dziecko zostało przetransportowane helikopterem do szpitala specjalistycznego w Kielcach – dodał.

14-miesięcznej dziewczyna – jak stwierdził asp. Szwagierek – na szczęście nie stało się nic poważnego. - Możemy w tym przypadku mówić o nieszczęśliwym wypadku – zaznaczył asp. Szwagierek. Dlaczego doszło do wypadku? Jak dowiedział się TYGODNIK, w chwili zdarzenia, w mieszkaniu przebywała matka dziecka, a także babcia dziecka. Co robiły i czym były zajęte?

Po zdarzeniu, postępowanie w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Skarżysku-Kam. - Na obecnym etapie czynności prowadzone są w związku z art. 160 par. 2 Kodeksu Karnego. Chodzi zatem o narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W tej sytuacji mamy do czynienia z osobą, na której ciążył obowiązek opieki nad osobą małoletnią. Sprawca przestępstwa, zgodnie z obowiązującym prawem, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 – mówił Tomasza Rurarz, prokurator rejonowy.

Historia, która miała happy end


Śledczy przesłuchali już w charakterze świadka 21-letnią matkę dziewczynki. - To mieszkanka bloku przy ul. Lotniczej. Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji, którym zlecono wykonanie czynności, przesłuchiwali również babcię. Materiały wkrótce mają do nas trafić – stwierdził w miniony piątek prok. Rurarz.

Prokuratura nie znalazła na razie dowodów, które świadczyłyby o winie leżącej po stronie matki. - Kobieta nie usłyszała zarzutów. Podobnie jak babcia. Na miejscu zdarzenia zabezpieczone zostały liczne ślady. Czynności procesowe wykonywane były także z mieszkańcem tego bloku. Mężczyzna, jak wynika z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego miał być bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Miał widzieć, w jaki sposób dziecko wypadło z balkonu – dodał szef skarżyskich śledczych.

21-letnia skarżyszczanka, podobnie jak druga osoba, która przebywała w mieszkaniu została poddana badaniu na obecność alkoholu w organizmie. - Była trzeźwa. W jaki sposób doszło do wypadku? Z naszych wstępnych ustaleń wynika, iż uwaga obu kobiet była odwrócona od dziecka – tłumaczył prok. Rurarz. - Posiadamy informacje dotyczące wywiadu środowiskowego. Jest pozytywny. Do wypadku doszło w normalnej rodzinie, która nie miała zatargów z prawem – dodał nasz rozmówca. Na razie nie wiadomo, jaka będzie ostateczna decyzja śledczych, co do losów postępowania i ewentualnego stawiania zarzutów.

- Nadal gromadzony jest materiał dowodowy w sprawie – stwierdził Rurarz. W jakiem stanie jest 14-miesięczne dziecko i jak się czuje? - W piątek, 4 maja otrzymaliśmy informacje z kieleckiego szpitala, że stan dziewczynki jest stabilny. Jej życiu i zdrowiu nic nie zagraża. Upadek z 3. piętra zamortyzował krzak. W szpitalu jest matka dziecka. Być może jeszcze dzisiaj opuści placówkę medyczną. Będziemy sprawdzać czy balkon został odpowiednio zabezpieczony przed taką sytuacją – wyjaśnił szef Prokuratury Rejonowej.

- Dziecko doznało ogólnych potłuczeń – poinformował asp. Szwagierek. Sąsiedzi i znajomi kobiety nie mają cienia wątpliwości. - Dziewczynka otrzymała drugie życie od Boga - podkreślają.

Rafał Roman

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Skarzyski.eu




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości