home

Skleił blisko 250 samolotów z czasów II wojny światowej

  • Napisany przez:
  • Skomentuj
  • Pin it

Zaczęło się od modelu angielskiego samolotu myśliwskiego „Howker Hurrricane”. Po latach pan Jan postanowił przekazać swoje modele szkole w Bliżynie.…

Urodził się  2 października 1941 r. w Świętochłowicach na Górnym Śląsku. Ojciec był górnikiem, a matka gospodynią domową. W Świętochłowicach ukończył Szkołę Podstawową i Zasadniczą Szkołę Górniczą o kierunku cieśla i ślusarz maszyn dołowych w Świętochłowicach. Osiem lat przepracował w kopalni „Matylda” w Świętochłowicach. Od najmłodszych lat interesował się lotnictwem i piłką nożną. Grał jako junior w drużynie Czarnych Chropaczów. Uczęszczał na kurs szybowcowy  i przeszedł przeszkolenie spadochronowe na wieży w Parku im. Tadeusza Kościuszki w Katowicach. Po odbyciu zasadniczej służby wojskowej i zawarciu związku małżeńskiego zamieszkał w Bliżynie. Pracował w Odlewni „Kamienna” w Skarżysku – Kamiennej i Bliżyńskiej Fabryce Farb i Lakierów „Polifarb”. Osobą, która przyczyniła się do klejenia przez niego modeli samolotów był kolega Hubert Goczoł, który podarował mu model angielskiego samolotu myśliwskiego „Howker Hurrricane” z plastiku w skali 1:72. Od tego momentu skleił około 250 samolotów  z czasów II wojny światowej. Ostatnim sklejonym modelem był amerykański samolot bombowy Boeing B – 29 Superfortress.  Na lokalnych uroczystościach patriotycznych pokazywał młodzieży szkolnej i dorosłym mieszkańcom swoją kolekcję samolotową. Przekazał szkole w Bliżynie bezpłatnie 200 modeli. Bliżyński modelarz spotkał się z członkami Szkolnego Klubu Europejskiego „Przeszłość i Przyszłość” działającego przy szkole podstawowej w Bliżynie. Gość odpowiadał na pytania uczniów.

Po tylu latach zamieszkiwania w Bliżynie, czuje się Pan Hanysem (Ślązakiem) czy góralem świętokrzyskim(gorolem)?

– Polakiem.

– Czy jest różnica w stylu życia rodziny śląskiej a bliżyńskiej?

– Według mnie nie. To wszystko zależy od ludzi, a tam jest brudniejsze powietrze.

– Czy udało się Panu wprowadzić jakieś elementy do życia w Pańskiej rodzinie z tradycji, kuchni i obyczajowości śląskiej?

– Moja żona nauczyła się gotować po śląsku, a ja nauczyłem się jeść po bliżyńsku?

– Czy popiera Pan działania zmierzające do uzyskania autonomii dla Śląska w Polsce?

– Nie zajmuję się polityką w takim kontekście.

– Czy Pana ojciec lub Pan hodował gołębie pocztowe? Dlaczego górnicy tak chętnie

je hodowali?

– To jest natura śląska. Zawsze hodowało się gołębie i króliki.

– Czy marzył Pan, aby zostać lotnikiem? Jeśli tak, to co stało na przeszkodzie, że Pan nim nie został?

– Zawsze marzyłem, aby zostać pilotem. Życie się tak potoczyło, że nie skończyłem wystarczającej szkoły.

– Z biografii wynika, że grał Pan w piłkę nożną. Na jakiej pozycji i dlaczego Pan nie kontynuował dalej kariery piłkarskiej?

– Na pozycji pomocnika. Bo wolałem biegać za kobietami niż za piłką

– Jakiej drużynie piłkarskiej Pan kibicował i kibicuje?

– Kibicowałem Górnikowi Zabrze i Ruchowi Chorzów. A teraz kibicuję piłkarzom grającym

w europejskich klubach.

– Jakich zawodników śląskich znał Pan osobiście?

– Olek Alfred, Lentner Roman, bo z nimi chodziłem do szkoły oraz Ernesta Phola, Gerarda Cieślika i wielu innych.

– Najlepszy w dziejach Śląska piłkarz nożny…

– Według mnie to Cieślik.

– Skąd u Pana wzięły się zainteresowania modelarskie?

– Kolega podarował mi pierwszy model i złapałem bakcyla.

– Czy tylko Pan sklejał modele samolotów?

– Tylko. Najczęściej w nocy, żeby rodzinie nie przeszkadzać.

– Dlaczego Pan upodobał sobie jako tworzywo plastik i skalę 1:72?

– Bo od tego się zaczęło a poza tym mniej miejsca zajmuje niż skala 1:32.

– Jakie cechy powinien posiadać początkujący modelarz?

– Cierpliwość i ręce chirurga.

– W jaki sposób zdobywał Pan modele do sklejania?

– Kupowałem w składnicach harcerskich i otrzymywałem prezenty.

– Czy Pańskie hobby było tanie czy drogie? Ile obecnie kosztuje przeciętnie model samolotu?

– Dość kosztowne hobby i w obecnej chwili nie jestem w stanie tego ocenić.

– Najtrudniejszy model do sklejenia?

– B 29.

– Ile czasu należy poświęcić na sklejenie jednego modelu?

– To wszystko zależy od ilości części i dostępnego czasu, ale ogólnie to od dwóch dni

do tygodnia.

– Do których modeli ma Pan największy sentyment?

– Do tych, które było najtrudniej zdobyć.

– Przejdziemy od modeli do realności. Które państwo podczas II wojny światowej miało najlepsze samoloty II wojny światowej?

– Trudno powiedzieć jednoznacznie, ale Niemcy (mieli najbardziej zaawansowane lotnictwo).

– Co Pan sądzi o polskich przedwojennych samolotach?

– Niestety nie mogły konkurować z niemieckimi.

– Jak na Pana Hobby zapatrywała się Pana żona?

– Czasem traciła cierpliwość

 – Czy udało się Panu zarazić swoją pasją dzieci lub wnuki?

– Niestety nie.

– Skleił Pan 250 modeli samolotów. Ile one kosztowały?

– Majątek trudny do określenia.

– Dlaczego Pan zdecydował się przekazać bezpłatnie swoją kolekcję (200 modeli) naszej szkole?

– Bo żona z wnukiem mnie namówili. Nie chciałem, aby kolekcja trafiła do kosza.

– Jak by Pan zachęcił młodych ludzi do majsterkowania?

– Nie da się zachęcić kogoś, kto nie czuje tego w sercu.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud