home

Proszą o drogę od 3 lat

  • Napisany przez:
  • Skomentuj
  • Pin it

Zniecierpliwieni mieszkańcy ul. Leśnej w Skarżysku Kościelnym po raz kolejny zwrócili się do władz gminy z pytaniem kiedy doczekają się nowej drogi. Ze specjalnym pismem podpisanym przez 34 mieszkańców pojawili się na sesji Rady Gminy. Okazuje się, że sprawa nie jest taka prosta.…

Tracą nadzieję na poprawę

Na sesji Rady Gminy, która odbyła się w miniony czwartek pojawiło się kilku przedstawicieli ulicy Leśnej, w tym mieszkający tam od 60 lat Jan Sieczka, którego żona przewróciła się na marnej nawierzchni drogi. Chcieli otrzymać odpowiedź na pytanie czy będzie prowadzona rozbudowa ulicy Leśnej, a jeśli tak to kiedy?

– Nasza droga to duży problem, woda, kurz niesamowity. 3 lata temu zwróciliśmy się z prośbą do gminy, żeby drogę zrobić. 7 maja 2014 roku wpłynęło pismo do gminy, w którym prosiliśmy, aby w planie budżetowym ujęto budowę naszej drogi – podkreślała Barbara Woźniak. – W wyniku dotychczasowych działań gminy mieliśmy nadzieje, że nastąpi to wkrótce. Upłynęło 3 lata, a my dalej chodzimy po dziurawej i kurzącej się drodze – podkreślają w piśmie mieszkańcy.

– Gmina dba o dzieci i osoby starsze, ale to puste słowa. Na naszej ulicy znajduje się 20 budynków mieszkalnych, a w nich rodziny posiadające dzieci. Osoby starsze się przewracają, czego dowodem jest pani Wiesława Sieczka, która poobijana trafiła do szpitala. Jak długo mamy cierpieć? – pytają.

Droga faktycznie nie należy do komfortowych. Już przy samym wjeździe na nią trzeba dobrze zwolnić, bo wita nas wgłębienie. Potem też nie jest lepiej. Droga jest wąska, gruntowa, wysypana drobnymi kamyczkami, z licznymi pofałdowaniami, bez pobocza.10 km/h to najlepsza prędkość na tej drodze. Gorzej mają matki wiozące dzieci wózkiem. To faktycznie droga przez mękę z licznymi przeszkodami.

Błędy i niechęć

Okazuje się, że sprawa jest dość skomplikowana. Z wyjaśnień Andrzeja Skrzypczaka, kierownika referatu inwestycji UG wynika, że problem jest z pozwoleniem wodnoprawnym. Wykonana przez operata dokumentacja już dwa razy została odrzucona z powodu błędów proceduralnych. Kolejna dokumentacja będzie złożona po raz trzeci. Zdaniem radnych taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.

– Ktoś zleca, ktoś ogląda, odbiera i ocenia dokumentacje. Wadliwie zrobionych dokumentacji w gminie nie brakuje – podkreślał radny Czubak.

– Ludzie oczekują odpowiedzi na pytanie co zostało źle zrobione, żeby wyciągnąć wnioski – dodał Tomasz Winiarski.

Jak podkreślił wójt gminy na każdym etapie postępowania administracyjnego można dokumentacje poprawić.

– Spotkamy się ze starostą i zastanowimy się co zrobić, by takie sytuacje się nie powtarzały – powiedział Zdzisław Woźniak.

Inną sprawą jest także niechęć jednego z mieszkańców, który drogi nie chce i jak twierdzą sąsiedzi szkodzi im i przeszkadza.

– Szkoda czasu i pieniędzy, jedna osoba nam szkodzi – podkreślają.

Zgodnie z prawem sąsiad ma jednak do tego prawo i z niego korzysta.

– Musi być przygotowana prawidłowa dokumentacja przez wykonawcę, ale jeszcze trzeba pamiętać, że każda ze stron ma prawo odwoływać się na każdym etapie postępowania, co może potrwać nawet do 3 lat – wyjaśnił Marek Czyż, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud