home

Bój o garaż

  • Napisany przez:
  • Skomentuj
  • Pin it

Od 15 lat mają garaż, który stoi na terenie szkoły. Jak twierdzi właścicielka ówczesne władze gminy, jak i dyrekcja szkoły wyraziły na to ustną zgodę. Teraz gmina obliguje ich do przeniesienia garażu w inne miejsce. Właściciele nie mówią „nie”, ale chcą wszystko mieć na piśmie. – Oczekuję lokalizacji nowego miejsca z konkretnym wskazaniem na piśmie, żeby nie zarzucono mi, że dokonałam samowoli. Gmina takiego pisma nie chce mi dać – twierdzi pani Halina.…

Chcą wszystkiego na piśmie

Pani Halina przepracowała w szkole w Kierzu Niedźwiedzim 38 lat, a od 40 lat mieszka w jednym z lokali mieszczącym się w budynku szkoły. 15 lat temu za budynkiem szkoły stanął blaszany garaż. Korzysta z niego córka pani Haliny, która mieszka razem z nią w tym samym lokalu. Zgodę na postawienie garażu – ale jedynie ustną, otrzymali od ówczesnych władz gminy i dyrekcji szkoły. Nie mają żadnych papierów.

– Zaufałam słowom, a nie żądałam pisma. Garaż przez lata nikomu nie zawadzał, aż do tego roku. Szkoła chce poszerzyć plac zabaw i mamy garaż przenieść, bo podobno zagraża bezpieczeństwu dzieci. A tu przecież jest parking, na który przyjeżdżają nauczyciele, rodzice. 29 maja była komisja, która obejrzała teren i ustnie zgodzili się, żeby garaż przenieść w inne miejsce. Nie ma na to żadnej dokumentacji, a my chcemy mieć papier. Nie chcę popełnić kolejnego błędu, chcę mieć wszystko na piśmie – podkreśla kobieta.

Dostęp do garażu został utrudniony. Stanęła tam siatka, która uniemożliwia przejście.

– Nikt nas wcześniej o tym nie uprzedził – twierdzą.

– Już 24 stycznia dostałam pismo z urzędu z prośbą o wyjaśnienie posadowienia garażu – podkreśla.

Pani Halina twierdzi, że jest gotowa przenieść garaż o czym poinformowała gminę pismem z 10 lipca.

– Oświadczam, że w każdej chwili przeniosę garaż mojej córki na wyznaczone miejsce przez władze gminy. Oczekuję lokalizacji nowego miejsca z konkretnym wskazaniem na piśmie. Nigdy nie utrudniałam i nie będę utrudniać rozwiązania spornej kwestii postawienia garażu mojej córki – napisała.

Na prośbę dyrektora szkoły

Wszystko zaczęło się od pisma dyrektora szkoły w Kierzu Niedźwiedzim, który po analizie potrzeb dydaktyczno – wychowawczych stwierdził, że szkoła dysponuje zbyt małą bazą zabawowo – rekreacyjną przeznaczoną dla uczniów klasy O oraz dzieci uczęszczających do punktu przedszkolnego. Jej brak daje się odczuć w okresie wiosenno – letnim.

– Rada Pedagogiczna Publicznej Szkoły Podstawowej w Kierzu Niedźwiedzim przyjęła do realizacji, jeszcze w bieżącym roku szkolnym, projekt rozbudowy terenu zabawowego. W planach uwzględniono powiększenie terenu zabawowego oraz zwiększenie liczby obiektów zabawowych. Wszystkie prace i zakupy zostaną zrealizowane ze środków budżetowych, bez dodatkowej pomocy finansowej z Urzędu Gminy – wyjaśnia w swoim piśmie dyrektor placówki.

Tu pojawił się problem, bowiem na placu, który ma być dostosowany na potrzeby placu zabaw znajduje się blaszany garaż.

– Niestety powiększenie placu zabaw w chwili obecnej jest niemożliwe, gdyż w obrębie planowanej rozbudowy placu usytuowane są dwa garaże (blaszaki), które wystawione zostały przez lokatorów szkoły, bez zgody zarządzającego terenem lub jego właściciela – czytamy dalej w piśmie.

Dyrektor zwrócił się zatem do wójta, jako właściciela terenu, z prośbą o usunięcie garaży, co umożliwi rozbudowę placu zabaw.

Gmina chce rozwiązać problem

Jedna komisja z Urzędu Gminy już była na miejscu. Wójt potwierdza, że plac budowy, na którym planowana jest rozbudowa został zagrodzony i dojście do garażu zostało utrudnione. Dyrekcja szkoły chce jak najszybciej zacząć prace.

– Wskazane zostało miejsce, gdzie można garaż przenieść, ale nie zostało zaakceptowane, bo teren nie był utwardzony, potem zwrócono nam uwagę, że tam gdzie wskazaliśmy miejsce postawienia garażu przebiega kabel, a poza tym chciano podkładki na piśmie, a to nie taka prosta sprawa – mówi wójt Zdzisław Woźniak. – Rozmawialiśmy już w tej sprawie z radcą prawnym. Żeby wyznaczyć oficjalnie miejsce na garaż trzeba ogłosić przetarg, musi zostać wydzielona działka. W przetargu może wziąć udział każdy,  nie wiem która strona by zyskała. Trzeba by było także nadać decyzję o eksmisji garażu i dopiero pozwolenie na usytuowanie garażu. Poza tym to są także koszty – wylicza wójt. – Trzeba też podkreślić, że w umowie wynajmu mieszkania wskazane jest jedynie miejsce do parkowania, nigdzie nie ma mowy o garażu – dodaje wójt.

By rozwiązać problem 2 sierpnia w Urzędzie Gminy odbyło się spotkanie zainteresowanych stron. Ustalono kolejne spotkanie w terenie, w Kierzu Niedźwiedzim, dokładnie 9 sierpnia.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud