Krzysztof Ratajski pisze historię polskiego Darta

Gorące tematy Sport

Skarżyszczanin Krzysztof Ratajski został pierwszym w historii Polakiem, który wygrał turniej organizowany przez federację PDC. W rozegranym w brytyjskim Wigan turnieju pokonał m.in. aktualnego mistrza świata Roba Crossa i innych utytułowanych graczy. Turniej o nazwie Coral UK Open Qualifier Six, był jednym z sześciu kwalifikacyjnych turniejów do prestiżowego UK Open 2018. Na sporządzonej po ich zakończeniu liście Ratajski znalazł się na trzeciej pozycji, dzięki temu rozpocznie zmagania w Otwartych Mistrzostwach Wielkiej Brytanii od III rundy.

– Nikt się nie spodziewał tego zwycięstwa, a jeśli już, to bardzo niewiele osób. Ja wcześniej miałem bardzo dobre dwa weekendy. Rozegrałem sześć oddzielnych turniejów, które były kwalifikacjami do prestiżowego turnieju UK Open 2018, który odbędzie się w Anglii. Wygrana w takim turnieju to jest wielka sprawa, niewiele osób może myśleć o tym, żeby wygrać takie zawody – powiedział Krzysztof Ratajski.

– Bardzo chciałem wygrać, wiedziałem, że miałem dobrą formę, bo w tych wszystkich turniejach, w których brałem udział,  tak naprawdę dobrze punktowałem i wygrywałem. Już pierwsze dwa turnieju były bardzo dobre dla mnie/ Dwukrotnie w pierwszej rundzie trafiłem na pięciokrotnego mistrza świata Raymonda van Barnevelda i dwa razy z nim wygrałem. Za pierwszym razem była to wyrównana walka, zwyciężyłem 6:5. Za drugim razem wygrałem 6:2. Tak więc to nie był przypadek. Podczas tych turniejów ogrywałem wielu zawodników z kartami PDC, a już w tym dniu kiedy wygrałem ten turniej w Wigan, to już można powiedzieć, że wygrałem z plejadą gwiazd – podkreśla Krzysztof Ratajski.

– Wygrałem m.in. z Ianem Whitem, to jest dziewiąty zawodnik PDC, z którym przegrałem na jednym z turniejów w ćwierćfinale, była więc okazja do rewanżu. Później zwyciężyłem z młodzieżowym mistrzem świata Coreyem Codby.  W półfinale trafiłem na aktualnego mistrza świata Roba Crossa, którego pokonałem 6:5. W finale spotkałem się z Darylem Gurneya, gdzie okazałem się lepszy wygrywając 6:4 – mówi Krzysztof Ratajski.

– Teraz muszę wrócić do treningów, bo cały poprzedni tydzień leżałem w łóżku z gorączką. Tydzień bez treningu to jest dla mnie bardzo długo. Przede mną kwalifikacje dla Europy Wschodniej do turniejów European  ProTourktóre odbędą się w Niemczech. Później czekają mnie finały UK Open 2018, do których się zakwalifikowałem w Wigan – mówi nasz rozmówca.

Zbyszek Biber

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.