Przykładam wielką wagę do tego, aby nikogo nie naśladować.

flash Oświata

Jest absolwentem Szkoły Podstawowej Nr 1 im. Tadeusza Kościuszki oraz Państwowej Szkoły Muzycznej im. Zygmunta Noskowskiego w Skarżysku-Kamiennej w klasie Włodzimierza Sojki. Obecnie uczy się w Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej II stopnia im. Oskara Kolberga w Radomiu w klasie gitary dr Pawła Kwaśnego. Oprócz gry na gitarze klasycznej lubi  jeździć na rowerze i pływać. Rozmawiamy z utalentowanym gitarzystą Jankiem Markowskim ze Skarżyska – Kamiennej.

TYGODNIK: Skąd wzięło się u Ciebie zamiłowanie do gry na gitarze, jak się zaczęła Twoja przygoda z tym instrumentem?

Janek Markowski: – Na początku nie miałem jakiegoś szczególnego zamiłowania do żadnego instrumentu, ale lubiłem śpiewać i słuchać muzyki. Rodzice postanowili mnie zapisać do szkoły muzycznej, abym mógł rozwijać się w tym kierunku. Nad wyborem instrumentu zastanawialiśmy się wszyscy razem i wspólnie wybraliśmy gitarę. Na wybór gitary miał wpływ fakt, że już wtedy lubiłem słuchać piosenek Jacka Kaczmarskiego, który akompaniował sobie grając na gitarze. Wybór okazał się dobry, ponieważ polubiłem gitarę niemal od razu, kiedy tylko zacząłem się uczyć na niej grać.

  – Nauka w szkole muzycznej, ćwiczenia, konkursy, na to trzeba poświęcić dużo czasu. Jak udaje Ci połączyć naukę w szkole z zajęciami w szkole muzycznej? Czy udziały w licznych konkursach wymagają od Ciebie wielu poświęceń?

– Do tej pory udawało mi się dość dobrze połączyć naukę w obu szkołach. Istotne znaczenie miał fakt, że mieszkam zaledwie kilkaset metrów od Szkoły Podstawowej Nr 1, do której chodziłem. Do Szkoły Muzycznej miałem jeszcze bliżej. To znacznie ułatwia pogodzenie dużej ilości zajęć, kiedy nie trzeba tracić czasu na długie dojazdy do szkoły. Ja mam bardzo duże uznanie dla moich koleżanek i kolegów, którzy dojeżdżają do szkoły muzycznej albo na inne zajęcia dodatkowe na przykład ze Skarżyska Kościelnego albo z Szydłowca kilka razy w tygodniu, a czasami też w sobotę. Podziwiam ich wytrwałość, bo wiem, zwłaszcza teraz, jakie to jest trudne. Zawsze mogłem liczyć na wyrozumiałość wspaniałych nauczycieli w obu szkołach, którzy pozwalali mi zaliczać zaległe klasówki w późniejszym terminie, kiedy wyjeżdżałem na konkursy i miałem zaległości. Mam też ogromne wsparcie rodziców, bez którego nie dałbym rady pogodzić wszystkich zajęć.

Teraz codziennie rano dojeżdżam do ogólnokształcącej szkoły muzycznej w Radomiu, która łączy w sobie gimnazjum i szkołę muzyczną. Teoretycznie powinno to dawać oszczędność czasu, który można byłoby poświęcić na ćwiczenie gry i naukę, ale w szkole są też dodatkowe zajęcia popołudniowe i do tego dochodzą codzienne dojazdy do Radomia, więc jest to znacznie trudniejsze niż kiedyś.

–  Ile czasu dziennie poświęcasz na ćwiczenia ?

– Nie gram codziennie. Najwięcej grałem, kiedy byłem w trzeciej, czwartej klasie szkoły podstawowej. Wtedy miałem najwięcej czasu na ćwiczenia i grałem po trzy, cztery godziny każdego dnia, nawet w soboty i niedziele. Wiadomo, że z roku na rok przybywa obowiązków szkolnych, więc z każdym rokiem ćwiczyłem coraz mniej. Teraz ćwiczę głównie w weekendy i sporadycznie w jakiś inny dzień tygodnia.

Mimo młodego wieku masz za sobą udział w licznych  konkursach gitarowych, jakie  są Twoje największe sukcesy?

– Moim największym sukcesem jest III miejsce w 11. Międzynarodowym Konkursie dla Młodych Gitarzystów im. Anny Amelii w Weimarze, z kwietnia 2013 roku. Jest to jeden z najbardziej prestiżowych konkursów gitarowych na świecie, o bardzo wysokim poziomie. Cieszy się dużym zainteresowaniem uczestników głównie z Europy i Azji. Dwukrotnie z rzędu, czyli w 2014 i 2015 roku zająłem I miejsce w kategorii gitary klasycznej w Internetowym Konkursie Muzycznym w Serbii. Internetowy Konkurs Muzyczny w Serbii odbywa się bez grup wiekowych, oznacza to że w kategorii gitary klasycznej rywalizują ze sobą uczestnicy w różnym wieku i o różnym stopniu zaawansowania, uczniowie szkół podstawowych, średnich oraz studenci. Jury wyłania tylko jednego zwycięzcę w danej kategorii. Cieszę się, że miałem zaszczyt kilkakrotnie wystąpić w Zamku Królewskim w Warszawie oraz w Europejskim Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach.

– Czym się interesujesz poza gitarą?

– Interesują mnie nauki ścisłe – matematyka, fizyka i chemia. Lubię śledzić bieżące wydarzenia polityczno-gospodarcze w kraju i na świecie.

Czy masz swojego gitarowego mistrza na którym się wzorujesz?

– Słucham różnych wykonań wybitnych muzyków, korzystałem też z lekcji mistrzowskich prowadzonych przez uznane autorytety w dziedzinie gitary klasycznej, po to, aby doskonalić swój warsztat i uczyć się od nich. Ale na nikim się nie wzoruję, wręcz przeciwnie, zawsze przykładałem wielką wagę do tego, aby nikogo nie naśladować.

– Jeśli miałbyś wybrać inny instrument niż gitara, co by to było?

– Prawdopodobnie wybrałbym organy. Organy są nie do zastąpienia w swoim brzmieniu. Bardzo lubię muzykę organową, słucham jej z dużą przyjemnością. Chciałbym  kiedyś nauczyć się grać na organach.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.