Płyta już we wrześniu

flash Kultura

14 sierpnia miała miejsce premiera nowego singla zespołu Nocny Kochanek. Tworzą go muzycy skarżyskiej formacji Night Mistress. Obecnie Nocny Kochanek kończy nagrywać swoją pierwszą płytę, która będzie nosić tytuł Hewi Metal.

– Zaczynaliście w 2003 r. i znani byliście pod zupełnie inną nazwą. Jak pokrótce wygląda historia Night Mistress/Nocnego Kochanka?

– Zespół powstał w Skarżysku-Kamiennej pod koniec 2003 roku. Pierwotna nazwa grupy to Nemesis. Pod tym szyldem w roku 2005 nagraliśmy swój pierwszy materiał demo zatytułowany „Dłoń z Podziemi”. Kolejny rok przyniósł zmianę nazwy na Night Mistress oraz zaowocował kolejną płytą. Była to zawierająca sześć utworów EP-ka zatytułowana „In the Land of the Freezing Sun”. Podczas gdy na pierwszych nagraniach można było usłyszeć wyłącznie teksty w języku polskim, tak na drugim wydawnictwie dominował język angielski. W 2011 roku zespół nagrał swoją pierwszą płytę długogrającą. „The Back of Beyond” – bo taki jest jej tytuł – została wydana przez amerykańską wytwórnię Hell Rider Records, a następnie jej cyfrową dystrybucją w Europie zajęła się niemiecka Legacy Records. Rok 2014 to kolejny long play pt. „Into the Madness” wydany przez niemiecką wytwórnię Power Prog.

– Gdzie zaczynaliście grać, na jakich festiwalach występowaliście, koncertach, który wspominacie najlepiej…

– Pierwsze próby odbywały się w skarżyskim MCK-u. Tam również zagraliśmy swój pierwszy koncert. W tym miejscu należy oczywiście wspomnieć także o klubie Semafor, który umożliwił nam pierwsze koncerty dla większej publiczności, często jako support znanych zespołów. Z biegiem czasu oraz kolejnymi wydanymi albumami graliśmy coraz częściej oraz odwiedzaliśmy coraz to nowe miejsca. Obecnie gramy około 50 koncertów rocznie. Udało nam się wystąpić również na licznych festiwalach. Do największych należy zaliczyć Czyżynalia – Krakowskie Juwenalia w roku 2013 oraz Woodstock 2014, będący na pewno niezapomnianym przeżyciem i naszym największym z dotychczasowych koncertów.

– Co osiągnęliście jako Grupa Night Mistress?

– Jednym z naszych pierwszych sukcesów było zaproszenie przez amerykańską wytwórnię 272 Records do udziału w składance metalowej, zatytułowanej „Kill City vol. 26”. Miało to miejsce we wrześniu 2010 roku. Na albumie znalazł się nasz utwór „Children of Fire”, który był również singlem promującym to wydawnictwo. We wrześniu 2012 „Hand of God” z propozycji do listy TurboTop w Antyradiu przebojem wdarł się na pierwsze miejsce. Na liście utrzymywał się przez 4 miesiące, co zdecydowanie można uznać za nasz kolejny sukces. W grudniu 2013 roku okładka naszej płyty „The Back of Beyond” zajęła 4. miejsce w plebiscycie magazynu Teraz Rock na najlepszą okładkę 2013 roku. Bardzo dużym osiągnięciem i wyróżnieniem była również możliwość zagrania koncertu podczas jubileuszowego XX Przystanku Woodstock.

– Zespół nagrał utwór do pełnometrażowego filmu o przygodach Kapitana Bomby – „Zemsta Faraona”, jak wspominacie to przedsięwzięcie?

– Przygoda z Kapitanem Bombą rozpoczęła się około roku przed powstaniem „Minerału…”. Bartek Walaszek – reżyser Kapitana wielokrotnie wykorzystywał naszą muzykę jako soundtrack do swojej kreskówki. W jednym z odcinków wystąpiliśmy nawet jako rysunkowe postaci grające nasz kawałek „Children of Fire”. To właśnie wtedy po raz pierwszy zostaliśmy przedstawieni jako Nocny Kochanek. Sama nazwa jest karykaturalnym tłumaczeniem Night Mistress. Gdy Bartek produkował „Zemstę Faraona” zapytał czy zrobimy dla niego heavy metalowy kawałek do tekstu, który napisał razem z Piotrkiem Połaciem (Bracia Figo Fagot). Oczywiście zgodziliśmy się i tak powstał „Minerał…”. To doświadczenie było dla nas przede wszystkim fajną zabawą, dzięki której dotarliśmy do tysięcy fanów Kapitana Bomby, którym kawałek przypadł do gustu.

– Nie obawialiście się, że zmiana nazwy zespołu spowoduje, że nie będziecie rozpoznawalni?

– Po niewątpliwym sukcesie „Minerału…” postanowiliśmy napisać kolejny kawałek z przymrużeniem oka, tym razem z dedykacją dla typowych heavy metalowców. „Wielki Wojownik” spotkał się z falą pozytywnych recenzji, która to zachęciła nas do jeszcze jednego utworu w jajcarskiej stylistyce. „Andżej” (tak, „ż” jest celowe 😉 ) przyjął się chyba jeszcze lepiej niż swój poprzednik. Widząc całkiem pokaźne zainteresowanie taką twórczością zdecydowaliśmy się nagrać całą płytę w tym klimacie. Poza tym pisanie takich kawałków sprawia nam wielką radochę. Chcąc rozgraniczyć poważne i humorystyczne granie, zdecydowaliśmy, że płyta zostanie nagrana pod szyldem Nocny Kochanek, który nawiązuje do oryginalnej nazwy zespołu, a zarazem idealnie wpisuje się w konwencję groteskowego heavy metalu. Założyliśmy osobny profil facebookowy poświęcony właśnie Kochankowi, o czym wielokrotnie informowaliśmy na stronie Night Mistress, aby uniknąć ewentualnych niejasności.

– Gdzie można was usłyszeć?

– Najprostszą drogą do zapoznania się z naszą twórczością jest YouTube oraz nasza strona na Facebooku, na której na bieżąco informujemy co u nas. Staramy się również koncertować jak najwięcej. W ubiegłym roku zagraliśmy ponad 40 koncertów w całym kraju. Pod koniec sierpnia rozpoczynamy trasę, podczas której odwiedzimy 25 miast, w tym oczywiście rodzinne Skarżysko.

– Ile czasu trwały prace nad płytą, która ma ukazać się we wrześniu i co na niej znajdziemy?

– Gdy zdecydowaliśmy się na nagranie płyty Nocnego Kochanka mieliśmy już gotowe wspomniane wcześniej trzy kawałki. Pozostałe siedem powstały dość szybko, bo w ciągu około trzech miesięcy. Do studia weszliśmy pod koniec czerwca. Na ten moment płyta jest w fazie wykończeniowej. Do połowy września powinniśmy otrzymać finalną wersję. Na płycie znajdziecie melodyjne kawałki z wpadającymi w ucho refrenami oraz specyficznymi tekstami, które bardzo często nawiązują do subkultury metalowej. Jeśli chodzi o samą stronę muzyczną, to coś dla siebie zapewne znajdą fani takich zespołów jak: Iron Maiden, Judas Priest, Black Sabbath czy Helloween.

– W jakim składzie występujecie obecnie i czy często odwiedzacie Skarżysko?

– Obecny skład zespołu to trzech rodowitych Skarlandczyków: Arek Majstrak (gitara), Artur Pochwała (bas) oraz Krzysiek Sokołowski (wokal), a także Warszawiak – Robert Kazanowski (gitara) oraz Kętrzynianin – Dominik Wójcik (perkusja). W obecnym zestawieniu gramy od czterech lat. Skarżysko staramy się odwiedzać jak najczęściej. Zazwyczaj udaje nam się to dwa razy w ciągu roku. Najbliższy koncert zagramy 5 grudnia w niezawodnym klubie Semafor.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.