Janosik nie zawaha się przed niczym

flash Gorące tematy Skarżysko Kośc.

Nie bez kozery mówią na niego Janosik. Chociaż ten filmowy grabił bogatych a pomagał biednym. Bartosz Janowski, bo o nim mowa, pomaganie ma widać we krwi. Bez chwili namysłu przyszedł z pomocą 76-letniej kobiecie, którą uratował z płonącego domu.

Gromnica, kot… i pożar

O nieszczęśliwym w skutkach zdarzeniu pisaliśmy przed tygodniem. Cała sytuacja miała miejsce 2 lutego w święto Matki Boskiej Gromnicznej. O mały włos do tragedii nie przyczyniła się właśnie gromnica włożona do szklanego pojemnika, zostawiona w pobliżu okna.

Kilkanaście minut przed godz. 14.00, straż pożarna została zaalarmowana o pożarze w domu jednorodzinnym, przy ul. Racławickiej na granicy Skarżyska-Kam. i Kościelnego.

– Pierwsze ustalenia wskazywały na to, że ogień pojawił się w jednym z pomieszczeń domu. Oprócz strażaków, na miejscu zdarzenia pojawił się również zespół ratownictwa medycznego. W domu znajdowała się jedna osoba. Kobieta, w wieku 76 lat, która opuściła mieszkanie przed przyjazdem pierwszych zastępów – informował mł.bryg. Michał Ślusarczyk, oficer prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej.

W mieszkaniu zapaliło się wyposażenie wnętrza. 76-letnia mieszkanka Skarżyska ucierpiała niegroźnie. Kobieta, jak informowała KP PSP, doznała niewielkich poparzeń ciała. Urazy spowodowane były tym, że najprawdopodobniej sama próbowała gasić pożar.

– Po udzielonej pomocy, na szczęście nie wymagała hospitalizacji – stwierdził mł.bryg. Ślusarczyk. – Z naszych ustaleń wynika, iż doszło do nieszczęśliwego wypadku. 76-letnia mieszkanka Skarżyska, w pobliżu okna wystawiła świecę w szklanym pojemniku. Poszła do kuchni, w pewnym momencie zorientowała się, że się pali – dodaje Ślusarczyk.

Kobiecie na ratunek

Ogień rozprzestrzeniał się w momencie. Okazało się, że przed przyjazdem strażaków na miejscu pojawiła się inna pomoc. Bartosz Janowski, uczeń drugiej klasy I Liceum Ogólnokształcącego im. J. Słowackiego w Skarżysku-Kam. wracając ze szkoły zauważył po drodze wydobywające się z domu kłębu dymu i wzywającą pomocy kobietę. Bez wahania ruszył na ratunek. Ile tylko sił mu starczyło pomógł kobiecie wydostać się przez okno na zewnątrz. To on zawiadomił straż pożarną, która przyjechała ratować dobytek kobiety. Wtedy już życiu 76-letniej kobiety na szczęście nie zagrażało niebezpieczeństwo.

– To był dzień, jak każdy inny. Wracając ze szkoły zobaczyłem w oknie kobietę. Kiedy mnie zobaczyła zaczęła wołać o pomoc. Zadzwoniłem po straż i pomogłem jej wydostać się z domu na zewnątrz – relacjonuje 17-latek. – Nie uważam tego za jakiś bohaterski czyn. Każdy by się zachowałby podobnie będąc na moim miejscu – uważa.

Bohaterski czyn licealisty docenili wicewojewoda, starosta skarżyski oraz komendant straży pożarnej, wręczając podziękowania, upominki i symboliczną statuetkę Św. Floriana. Skromny Janosik, bo tak na niego mawiają, nie chwalił się jednak swoim wyczynem.

– To było na pewno bardzo miłe. To spotkanie pokazało mi, że zrobiłem coś dobrego, ale takie zamieszanie wokół tej sprawy nie było zupełnie potrzebne – dodaje skromnie. – Choć mi to już proponowano w braci strażackiej jakoś się nie widzę. Widzę siebie raczej w zawodach humanistycznych, chciałbym grać na scenie, albo organizować jakieś imprezy.

Postawa naszego Janosika jest bez wątpienia godna naśladowania. A dlaczego Janosik?

– Najpierw od nazwiska, z czasem zacząłem się do niego upodabniać wglądem – mówi Bartosz.

Po trzecie, z chęci pomocy innym – jak w filmie…

Ewelina Jamka

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.