Rolnicze dylematy i problemy z cudzoziemcami

flash Gorące tematy Okolice

Rada Powiatowa Świętokrzyskiej Izby Rolniczej w Skarżysku-Kam. miała kolejne posiedzenie. Poruszono wiele dylematów i problemów rolniczych dotyczących powiatu i nie tylko.

Problemy jakie wynikły z nowej ustawy zatrudnienia cudzoziemców przedstawiła Anna Górlicka z Powiatowego Urzędu Pracy w Skarżysku-Kam. Jak się okazuje, wprowadzenie obowiązkowych umów o zatrudnianiu cudzoziemców do prac sezonowych przy zbiorach w gospodarstwie, rejestracji tych umów w Urzędzie Skarbowym i odprowadzanie składki zdrowotnej utrudnia życie rolnikom i wprowadza niepotrzebną biurokrację. Pracownicy sezonowi po pierwsze nie przyjeżdżają, co pokazuje ten rok, zdarza się że przepracują kilka dni i rezygnują z pracy a zatrudniający je rolnik ponosi pełne koszty zatrudnienia.O bioasekuracji i ASF mówił Krzysztof Bąk, Powiatowy Lekarz Weterynarii. Jak mówił, zamiast pomocy dla hodowców trzody chlewnej na obszarach zagrożonych ASF dodatkowo obciążono gospodarstwa kosztami bioasekuracji.

– W efekcie w ciągu 5 miesięcy br. w woj. świętokrzyskim zlikwidowane zostały stada w 1840 gospodarstwach – informował.

Dobre wieści przekazał Konrad Sokół, kierownik ARiMR. Prawie 100 proc. wniosków o dopłaty zostały na czas.

Krystyna Zdonek, członek zarządu ŚIR w Kielcach poruszyła bolące tematy jak, ciągłe zmiany prawa łowieckiego. Eksperci wojewody mieli szacować szkody łowieckie. Tymczasem szacowanie strat przerzucono na samorządowy, a konkretnie sołtysów. Ci jednak nie muszą tego robić, bo nie są organami wykonawczymi gminy. Sytuacja patowa. Zapowiadana jest kolejna zmiana, aby Ośrodki Doradztwa Rolniczego szacowały szkody.

Był też poruszany temat odnawialnych źródeł energii. Pomimo zobowiązań do wprowadzenia OZE w wysokości 20 proc. do 2020 roku w bilansie energetycznym Polska jest daleko.

– Elektrownie wiatrowe okazują się nieopłacalne, są trudności z odbiorem wyprodukowanej energii, która jest droższa od konwencjonalnej, biurokracja w przepisach i lobbowanie dużych zakładów energetycznych, brak biogazowni, które są szansą na zagospodarowanie biomasy, odpadów z ubojni, gnojówki i gnojowicy, fotowoltaika leży odłogiem itd – to główne bolączki ocenia Szymon Płusa, przewodniczący Rady Powiatu Świętokrzyskiej Izby Rolniczej w Skarżysku-Kam.

ewan

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.