Korona króla strzelców to miły akcent przy okazji naszego awansu

flash Gorące tematy Sport
Błażej Miller, napastnik Granatu Skarżysko w minionym sezonie ligi okręgowej oprócz awansu z drużyną do IV ligi zdobył koronę króla strzelców. Zdobył 34 bramki, walka o ten tytuł była bardzo zacięta i rozstrzygnęła się dopiero w ostatniej kolejce spotkań. Błażej w spotkaniu z Grodem Ćmińsk zdobył cztery bramki, to zadecydowało, że rzutem na taśmę wyprzedził Mariusza Fabjańskiego ze Staru Starachowice o dwie bramki. Zapraszamy na rozmowę z najskuteczniejszym strzelcem Granatu.
Zbyszek Biber: Błażej, zakończyłeś ligę z 34. bramkami na koncie, spodziewałeś się tak świetnego wyniku?

Błażej Miller: – Przychodząc do Granatu, jako napastnik, wiedziałem, że muszę strzelać bramki, taka była moja rola. Po pierwszej rundzie nie spodziewałem się, że tytuł króla strzelców trafi do mnie. Pod koniec sezonu szczęśliwie się udało trochę więcej bramek strzelić, podwyższyć tą średnią, czego zasługą jest oczywiście całą drużyna, bez chłopaków nie uzyskałbym takiego wyniku.  Bardzo się cieszę z tego powodu tym bardziej, że do końca nie było pewności, rywalizacja pomiędzy mną, a Mariuszem Fabjańskim ze Staru Starachowice rozstrzygnęła się dopiero w ostatniej kolejce. Nie było łatwo, tym bardziej, że po pierwszej połowie meczu z Grodem Ćmińsk remisowaliśmy 1:1, pod koniec meczu strzeliłem cztery bramki, które pozwoliły mi wyprzedzić Fabjańskiego o dwie bramki.

Z.B: – Czy w swojej seniorskiej przygodzie z piłką strzeliłeś więc bramek w jednym sezonie,?

B.M: – 34 bramki to jak na razie mój rekord w seniorskiej piłce, korona króla strzelców to miły akcent przy okazji naszego awansu do IV ligi.

Z.B: – Było kilka spotkań w tym sezonie, gdzie nie trafiałeś do bramki, ale pod koniec ligi trafiałeś systematycznie i to po trzy razy na mecz.

B.M: – Wiadomo, że zawsze gdzieś na tyle mecze trochę dopada kryzys, mnie zdarzyło się to w połowie sezonu, gdzie nie moglem trafić do bramki, ale wtedy nie wolno się zniechęcać tylko próbować i udało się, pod koniec strzeliłem trzy hattricki, co znacznie przybliżyło mnie do tytułu króla strzelców.

Z.B: Rzadko się zdarza, aby zespół awansując do wyższej klasy rozgrywkowej miał taką dużą przewagę jaką miał Granat.

B.M – Od początku nie było wiadomo, że z taką przewagą zrobimy awans, ale byliśmy głównym faworytem do awansu, tak po cichu każdy to przeczuwał. Na pewno nie spodziewaliśmy się, że zrobimy to z taką przewagą i taką ilością strzelonych bramek, ponad 100, co często się nie zdarza. To pokazuje, że jednak zasługujemy na grę w IV lidze. Cieszymy się, że udało się, drużyna się zgrała, na ten awans liczyła cała drużyna oraz kibice.
Z.B: Rozumiem, że zostajesz w Granacie na kolejny sezon?

B.M: – Tak. Wszystkie formalności zostały dopełnione, nie po to robiliśmy ten awans, zgrywaliśmy się, żeby teraz się rozsypać.

Z.B: W nadchodzącym sezonie Granat będzie grał w IV lidze,  jak myślisz poradzicie sobie?

B.M: – Na pewno nie będziemy tam drużyną  do bicia, wręcz przeciwnie,  nie jednej drużynie, które grają tam od lat zdrowia zepsujemy. Będzie kilka spotkań z podniesionym ryzykiem, myślę, że nie będzie źle, na pewno nam nie braknie sił, ambicji, chęci, do tego żeby powalczyć w czwartej lidze.

Dziękuje za rozmowę

Rozmawiał Zbyszek Biber

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.