Przeżyła upadek z 3. piętra, otrzymała drugie życie od Boga

flash Gorące tematy Paragraf

Do tego wypadku, nie miało prawa dojść. 14-miesięczne dziecko, upadło z trzeciego piętra, bloku przy ul. Lotniczej w Skarżysku-Kam. Wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia zajęli się funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji, a Prokuratura Rejonowa wszczęła postępowanie w tej sprawie.

Co wydarzyło się w środowe, wczesne popołudnie? – 2 maja, ok. godz. 15.30 otrzymaliśmy informację o wypadku, do jakiego miało dojść w jednym z bloków przy ul Lotniczej w Skarżysku – poinformował TYGODNIK asp. Damian Szwagierek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji. – Na balkonie mieszkania na trzecim piętrze miało pojawić się dziecko – tłumaczył funkcjonariusz. Ze zgłoszenia wynikało, iż z bloku wypadła 14-miesięczna dziewczynka. – Z naszych wstępnych ustaleń wynika, iż dziecko raczkowało po mieszkaniu. W pewnym momencie dostało się na balkon – podkreślił asp. Szwagierek.

Dziewczynka, jak ustalili śledczy, przecisnęło się przez metalowe pręty barierki balkonu. – Wówczas miało dojść do upadku na rozkopaną ziemię, która znajdowała się bezpośrednio pod balkonem. O wypadku zostało natychmiast powiadomione pogotowie ratunkowe. Oprócz zespołu ratownictwa medycznego, na miejsce przyleciał śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego. Dziecko zostało przetransportowane helikopterem do szpitala specjalistycznego w Kielcach – dodał.

14-miesięcznej dziewczyna – jak stwierdził asp. Szwagierek – na szczęście nie stało się nic poważnego. – Możemy w tym przypadku mówić o nieszczęśliwym wypadku – zaznaczył asp. Szwagierek. Dlaczego doszło do wypadku? Jak dowiedział się TYGODNIK, w chwili zdarzenia, w mieszkaniu przebywała matka dziecka, a także babcia dziecka. Co robiły i czym były zajęte?

Po zdarzeniu, postępowanie w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Skarżysku-Kam. – Na obecnym etapie czynności prowadzone są w związku z art. 160 par. 2 Kodeksu Karnego. Chodzi zatem o narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W tej sytuacji mamy do czynienia z osobą, na której ciążył obowiązek opieki nad osobą małoletnią. Sprawca przestępstwa, zgodnie z obowiązującym prawem, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 – mówił Tomasza Rurarz, prokurator rejonowy.

Historia, która miała happy end

Śledczy przesłuchali już w charakterze świadka 21-letnią matkę dziewczynki. – To mieszkanka bloku przy ul. Lotniczej. Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji, którym zlecono wykonanie czynności, przesłuchiwali również babcię. Materiały wkrótce mają do nas trafić – stwierdził w miniony piątek prok. Rurarz.

Prokuratura nie znalazła na razie dowodów, które świadczyłyby o winie leżącej po stronie matki. – Kobieta nie usłyszała zarzutów. Podobnie jak babcia. Na miejscu zdarzenia zabezpieczone zostały liczne ślady. Czynności procesowe wykonywane były także z mieszkańcem tego bloku. Mężczyzna, jak wynika z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego miał być bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Miał widzieć, w jaki sposób dziecko wypadło z balkonu – dodał szef skarżyskich śledczych.

21-letnia skarżyszczanka, podobnie jak druga osoba, która przebywała w mieszkaniu została poddana badaniu na obecność alkoholu w organizmie. – Była trzeźwa. W jaki sposób doszło do wypadku? Z naszych wstępnych ustaleń wynika, iż uwaga obu kobiet była odwrócona od dziecka – tłumaczył prok. Rurarz. – Posiadamy informacje dotyczące wywiadu środowiskowego. Jest pozytywny. Do wypadku doszło w normalnej rodzinie, która nie miała zatargów z prawem – dodał nasz rozmówca. Na razie nie wiadomo, jaka będzie ostateczna decyzja śledczych, co do losów postępowania i ewentualnego stawiania zarzutów.

– Nadal gromadzony jest materiał dowodowy w sprawie – stwierdził Rurarz. W jakiem stanie jest 14-miesięczne dziecko i jak się czuje? – W piątek, 4 maja otrzymaliśmy informacje z kieleckiego szpitala, że stan dziewczynki jest stabilny. Jej życiu i zdrowiu nic nie zagraża. Upadek z 3. piętra zamortyzował krzak. W szpitalu jest matka dziecka. Być może jeszcze dzisiaj opuści placówkę medyczną. Będziemy sprawdzać czy balkon został odpowiednio zabezpieczony przed taką sytuacją – wyjaśnił szef Prokuratury Rejonowej.

– Dziecko doznało ogólnych potłuczeń – poinformował asp. Szwagierek. Sąsiedzi i znajomi kobiety nie mają cienia wątpliwości. – Dziewczynka otrzymała drugie życie od Boga – podkreślają.

Rafał Roman

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.