„Napadłem, bo nie miałem za co żyć”

flash Paragraf

To słowa, jakie padły podczas odbywającej się w Sądzie Okręgowym w Kielcach z ust młodego, bo zaledwie 19-letniego mieszkańca Starachowic rozprawy. Mężczyzna – jak dowiedział się TYGODNIK – został skazany na karę 1 roku oraz 10 miesięcy pozbawienia wolności. Był sprawcą dwóch napadów na jedną i tą samą placówkę bankową w Skarżysku-Kam.


Sceny jakie rozegrały się w pierwszym półroczu br. na terenie Skarżyska-Kam. przypominały, wyjęte z filmów sensacyjnych. W obu przypadkach, scenariusz napadu i schemat działania sprawcy był niemal identyczny. Do pierwszego z nich doszło 22 marca. Mężczyzna o nieustalonej wówczas tożsamości, zabrał ze sobą blisko 2 tys. złotych, a także telefon komórkowy. Miał przy okazji sporo szczęścia. Zdołał uciec i ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości przez blisko miesiąc. Pod koniec kwietnia postanowił zaatakować ponownie. I co najciekawsze, przyszedł w to samo miejsce. Jego łupem padło 870 złotych. Tym razem, policjantom udało się go zatrzymać. 19-letni starachowiczanin w Prokuraturze Rejonowej w Skarżysku-Kam. został przesłuchany w charakterze podejrzanego.

– Przedstawiono mu zarzuty związane z dokonaniem rozbojów – powiedział Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy kieleckiej Prokuratury Okręgowej. Mężczyzna przyznał się do winy. We wrześniu, do Sądu Okręgowego w Kielcach został skierowany akt oskarżenia w tej sprawie. Przesłuchani zostali kolejni świadkowie. Kluczowe dla losów postępowania były zeznania, złożone przez pracownice placówki. Jedna z kobiet, nie była w stanie do końca poradzić sobie z trudną sytuacją w jakiej się znalazła. Postanowiła odejść z pracy.

– Zdaniem sądu to one były ofiarami napastnika. Mimo, iż mężczyzna nie okaleczył ich i nie spowodował żadnych obrażeń, pracownice poniosły krzywdy moralne – poinformował TYGODNIK Jan Klocek, rzecznik prasowy ds. karnych i penitencjarnych Sądu Okręgowego w Kielcach. Przed świętami Bożego Narodzenia zapadł wyrok. Sąd nie dał wiary tłumaczeniom 19-letniego starachowiczanina. Zdaniem napastnika, dokonał napadów, bo znalazł się w trudnej sytuacji finansowej. Przed składem orzekającym stwierdził, iż zmusił go do tego ówczesny status społeczny.

– Mężczyzna został uznany winnym i skazany na 1 rok oraz 10 miesięcy pozbawienia wolności. Ponadto musi zapłacić 1 tys. złotych grzywny, a także pokryć obowiązek naprawienia szkody, która została wyceniona na 1800 zł – mówił rzecznik Klocek. Na rzecz pokrzywdzonych pracownic, mężczyzna musi również zapłacić zadośćuczynienie w wysokości łącznej 10 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny.

– Z ustaleń przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości wynika, iż Krystian K. napady, za które został później skazany skrupulatnie przygotował i zaplanował. Miejsce ataku obserwował wcześniej. Przygotował ubranie na zmianę, zakrył twarz. Jednej z pracownic przystawił nóż do skroni. Rozboje i kradzieże to prawdziwa plaga, sąd musi dać więc wyraz temu, że należy się sprzeciwiać takim zachowaniom – podkreślił rzecznik Klocek.

R.R.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.